Świerk
Stał w lesie świerk zielony.
Wycięli go drwale
i na wóz wrzucili,
pojechali dalej.
Płakał świerk żywicą
nie chciał opuszczać domu.
Nie wiedział, co go czeka
i czy przyda się komu.
Został kupiony na rynku
i stanął w wielkiej sali.
Mali chłopcy, dziewczynki
pięknie go przybrali.
Teraz już nie płacze,
setką lampeczek świeci.
Cieszy się, że się przydał
i cieszą się nim dzieci.




















