Uzdrawianie duszy i ciała
Kurs odchudzania

Wałeczki, dołeczki, wypukłości

Jako Puszysta Zielarka nie będę namawiała Was drogie Przyjaciółki w krągłościach do drastycznych diet zmniejszających ilość tkanki tłuszczowej. Moim przesłaniem jest przekonanie wszystkich patrzących z odrazą na swoje wałeczki, dołeczki i wypukłości, że to one właśnie mogą stać się źródłem głęboko pojętej satysfakcji i dumy.

Nauczę Was jak z miłością i czułością dbać o własne boskie ciała. Jako wieloletnia puszysta, niepuszysta i znów puszysta opowiem w jaki sposób radzić sobie z niestrawnościami, wzdęciami, zatrzymywaniem płynów i wieloma innymi dolegliwościami wynikającymi z niewłaściwego podejścia do samych siebie. Do znudzenia będę przypominała o codziennej pielęgnacji brzuszków, pośladków i piersi. Posiadaczki dużych biustów i tyłeczków szczególnie zachęcam do codziennego automasażu z wykorzystaniem naturalnych kosmetyków ujędrniających. Prawdą znaną od wieków jest fakt, że to właśnie okrąglutkie kobiety o wiele później doświadczają zmarszczek a przy odpowiedniej pielęgnacji dożywają sędziwego wieku w ogóle ich nie oglądając w lusterku.

Opowiem o własnej walce z samą sobą (prawda jak to okropnie brzmi). Toż to była istna schizofrenia. Z praw fizyki wynika, że z gruntu takie działanie daje wynik zerowy. Niestety większość diet wychodzi z założenia, że mamy pokonać samych siebie jeśli chcemy dostosować się do schematu. Krótko mówiąc stajemy się autoagresorami. W imię czego? Własnego szczęścia, zdobycia miłości, nabrania pewności siebie? Na jak długo? Na miesiąc, rok? Wszelkie katowania odchudzające czynimy w jakimś określonym celu. Wiele kobiet mówi: Robię to dla siebie. W pewnym sensie tak. Oszukują się myśląc, że jak schudną to zdobędą mężczyznę swojego życia. Tak, zakocha się w nich taki, którego kręcą chude. A co będzie dalej? Mając poczucie wygranej być może przestaną się kontrolować, być może zajdą w ciążę - w konsekwencji - przytyją. I zacznie się dramat. Mając świadomość, że tu i ówdzie przybywa - stracą po raz kolejny poczucie własnej wartości. Znów zaczną się odchudzać. I zamiast być kochającymi, szczęśliwymi matkami i żonami stają się sfrustrowanymi, nieszczęśliwymi kobietami. Jak przerwać to błędne koło? Chętnie o tym podyskutuję. Czekam również na Wasze sugestie drogie Puszyste. Ja znalazłam na to lekarstwo.

Odpowiedzi

racja racja

Racja ...właśnie tak jest i piekna sukienka tez mi sie udało w niej sfotografowac.