Przepis na udane tycie
Była jeszcze młodą kobietą - kiedy to rozpracowała przepis na udane tycie i postanowiła ściśle stosować się do wszelakich zaleceń. Nie kochała siebie. Nikt jej nie kochał. W sumie to postanowiła schować się w samej sobie - tak, by nikt nie mógł jej dostrzec i nie mógł niczego od niej chcieć. Odrobina jadła przecież nikomu nie zaszkodzi, a i radości doda.
Tak, a ona już nie potrafiła się uśmiechać. Jej świat był bezduszny, obleśny i brudny. Nie docierało do niego słońce. Tylko ta szarówka, a ona bała się bardzo szaroburych dni - więc zatrzasnęła okiennice i zaprzestała wychodzić na miasto. Jedynie ciemną wieczorową porą truptała do pobliskiego marketu - by uzupełnić składniki na przepis, który całkowicie zdominował jej żywot.
Nim się spostrzegła - wyhodowała poczwórny podbródek, trójwarstwowy brzuch, biust o rozmiarze jakiego nikt wcześniej nie widział, olbrzymie dupsko oraz obrzęk stóp, uniemożliwiający zakładanie powszechnie dostępnych butów. Niestety, po jakimś czasie rozrosła się to tego stopnia, iż jej ciało wywołało pękanie ścian w kamienicy i wystraszeni sąsiedzi polecieli do Urzędu Miasta celem uzyskania nagłej pomocy - lecz ich fatyga była próżna... Sam Przewodniczący jednej z partii politycznych zobaczył kobietę o wymiarach dinozaurzycy, otoczoną gruzami, połamanymi meblami, zgniecionymi obrazami i portretami przodków, zmierzwionymi ubraniami, rozpryskanymi kiblami, sąsiadem w strachu i zdumieniu podciągającemu majtki po niedokończonej czynności fizjologicznej, jednym żulem ratującym flaszkę bimbru, trzema teściowymi dręczącymi wizytami swe niedobre synowe - szmaty, co im synów odebrały, jednym łajdakiem wiecznie molestującym fryzjerki, półprzytomnym opojem - dla którego owo zdarzenie widniało jako lądowanie statku kosmicznego, kilkoma staruszkami zawzięcie klepiącymi zdrowaśki, listonoszem - doręczycielem rent i emerytur, jednym wagarowiczem, kochanką dozorcy oraz zatwardziałymi trzema fanami Ich Troje .
Żryć! - zawyła, a wrzask ten poruszył sąsiednie kamienice. Okoliczni mieszkańcy znosili więc w popłochu jadło, ale ona ich wyśmiała - takie marne przystawki sami jedzta!
Ekipa strażacka usiłowała przenieść tę kobietę w inne, bardziej bezpieczne miejsce - lecz owa próba uszkodziła jedynie ich sprzęt.
Przewodniczący, wyskubawszy w stresie kilka siwych kłaków i bobków z nosa, zarządził wybudowanie gigantycznej stodoły, służącej za nowe lokum dla monstrualnej niewiasty.
Miasto - co prawda nie miało przewidzianego takiego wydatku w budżecie - lecz podjęło uchwałę o wyżywieniu tej istoty.
Rolnicy regularnie przyprowadzali na postronkach wieprze, krowy, kozy, indory, ktoś nawet raz gwizdnął z ZOO hipopotama i dzikiego łosia. Zdumieni gapie patrzyli, jak jadło w całości włazi do gęby kobiety - monstrum i zostaje miażdzone wielkimi zębiskami. Smakowite mlaskanie zagłuszało przejeżdżające tramwaje.
Niestety, raz zdarzyło się jej puścić bąka - który to zmiótł z powierzchni ziemi sąsiadujący salon samochodowy. Urząd ogłosił przetarg nieograniczony na wywóz nieczystości - wygrał sołtys z wioski oddalonej o piętnaście kilometrów, który to dzień w dzień podstawiał szambiarkę pod dupsko owej dziwacznej istoty, lecz nie dotrzymując warunków umowy - potajemnie sklecał z gówna obłe figurki i sprzedawał je turystom na targowisku, dorabiając się tym niecnym sposobem fortuny.
Ową zjawiskową postać zakupili Rosjanie, ciągle mający wyrzuty sumienia za pozbycie się Alaski. Specjalna dywizja przetransportowała potworzycę do Pałacu Wiecznej Władzy, gdzie do tej pory służy jako pożeraczka niewygodnych akt państwowych.
Miasto - za zdobyte pieniądze poczyniło ogromne inwestycje - i weszło migiem do czołówki europejskiej, od tej pory nosząc nazwę:
NEW LODZ NEW LODZ
Przepis na udane tycie (skradziony Rosjanom w trakcie wyrywkowej kontroli celnej):
1/. żryć jak najwięcej i najlepiej fast - foody, kilkakrotnie w ciągu dnia;
2/. dojadać golonkami, baleronami i słoniną, worami słodyczy;
3/. obowiązkowo zajadać białe pieczywo w sporych ilościach;
4/. nie marnować nocy na nie - jedzenie;
5/. nie ruszać warzyw i owoców;
6/. omijać wszelakie Fitness Cluby, bo ruch jest szkodliwy dla w/w przepisu.
______________________________________________________________________________________________
Wyżej wymieniona scenka
jest futurystyczną wizją samej siebie
... nie dotyczy innych osób, a wszelaka zbieżność sytuacji jest przypadkowa ...




















