Uzdrawiająca moc Archanioła Rafaela - Doreen Virtue
Dla mnie te karty mają zaskakującą moc. Zadziwiły mnie, gdyż kiedy do mnie przybyły, od razu przemówiły słowami: „Dobry Boże i drogi Archaniele Rafaelu, dziękuję Wam za pomoc w kontrolowaniu moich zachcianek. Teraz mam ochotę jedynie na zdrowe pokarmy i napoje”. Pomyślałam, a co tam... dietę mi tu Archanioł szykuje... a ja nie chcę żadnej diety! I szybko zatrzasnęłam pudełko z kartami.
Jakby ktoś myślał, że karta odeszła i dała mi święty spokój... to się myli. Ponieważ karty są przepiękne, a ja bardzo polubiłam poznawać twórczość Doreen Virtue – zaciekawiona zasięgnęłam po nie po raz kolejny. Przetasowałam starannie. Wczytałam się w podręcznik. Wyciągnęłam kartę. Ta sama. Nie po raz pierwszy ta sama – gdyż przy innej talii kart tej autorki była identyczna sytuacja... Wpatrzyłam się w kartę, zrozumiałam przekaz – co więcej, przyjęłam go... pokazała się korporacja, w której to w pędzie za karierą rodził się stres... brak czasu... szybko, szybko, coraz szybciej... Fast food... więcej, coraz więcej fast food... odejście od kuchni domowej - tylko jedzenie na mieście... „Biurkowo - samochodowy” tryb życia... Szybciej, więcej – więcej, szybciej... I przypomniał mi się jakiś niewidzialny i ledwie odczuwalny kop... wypadek tak głupi, że aż dziw bierze, ale na tyle łagodny, że odebrałam go jak znak STOP.
Pędziłam nie w tym kierunku... Teraz kuszę się na stwierdzenie, że nagłe przybieranie na wadze jest znakiem, że to nie tędy droga... Chudnięcie bez wysiłku: powrotem na właściwy tor lub odnalezieniem tej jednej jedynej ścieżki, a także zobaczeniem swojego prawdziwego ja, zrozumieniem siebie i uszanowaniem Wszechświata. Możliwe, że zbytnio odkrywam swoje odczucia – ale chcę Wam pokazać, jak wspaniałe są te karty... Kiedy już będą u Was - przywołajcie „tego, który uzdrawia”. Pozwólcie, by do Was przemówił. Zechciejcie usłyszeć i zrozumieć Jego Głos...



















