Surowe pożywienie. Źródło energii życiowej - Natalia Rose
Po lekturze książki „Oczyszczanie organizmu dla kobiet” autorstwa Natalii Rose sięgnęłam po kolejną pozycję tej samej autorki. „Surowe pożywienie. Źródło energii życiowej” – w sam raz dla mnie pomyślałam, bowiem surowe warzywa są ważnym składnikiem wielu potraw regularnie i z dużą przyjemnością przeze mnie spożywanych.
Znałam już główne zasady dotyczące spożywania naturalnych produktów wysokiej jakości i komponowania z nich wartościowych posiłków oraz metody przeprowadzania detoksykacji polecane przez autorkę, żeby utrzymać zdrową sylwetkę i cieszyć się świetnym samopoczuciem. Czym jeszcze zaskoczy mnie certyfikowana dietetyczka?
Substancje o wysokim stopniu wibracji
Prawie wszystko, co jest związane ze sposobem odżywiania się, który ma prowadzić do skutecznej redukcji nadwagi i utrzymania później jak najdłużej korzystnej wagi, zostało już dokładnie opisane: wychwalano diety niskotłuszczowe, niskowęglowodanowe, wysokobiałkowe, oparte na potrawach o niskim indeksie glikemicznym, monodiety, itd., itp. Czy coś jest w stanie nas wobec tego zaskoczyć? Oczywiście: dietetyczka Natalia Rose wprowadza jeszcze inną kategorię: pożywienie odznaczające się wysokim stopniem harmonijnych wibracji, bogate w energię życiową, najlepiej przyswajane przez człowieka i służące podtrzymaniu jego witalności. Skoro człowiek wibruje ze stosunkowo wysoką częstotliwością między 60 a 80 megaherców, to należy spożywać pokarmy wibrujące na wysokich częstotliwościach, a wystrzegać się pożywienia o niskiej częstotliwości, które ma przeważnie niską zawartość wody (jest gęste) i powoli przechodzi przez ciało.
Brzmi może zbyt metafizycznie, ale autorka szybko rozprasza nasze obawy powołując się na badania naukowe i stosując logiczną argumentację. Przekonywanie, że rośliny zielone bogate w chlorofil zawierają niezwykle wartościowe dla nas substancje nie pozostaje w sprzeczności z elementarną wiedzą zdobywaną na lekcjach biologii. Skarbnicą substancji o wysokim stopniu energii życiowej są zatem surowe, dojrzałe na słońcu świeże owoce i wszelkie surowe warzywa wyhodowane na glebie zrównoważonej pod względem odżywczym. Zachęcanie do picia świeżo wyciśniętych soków z najwyższej jakości surowych owoców i warzyw jak najbardziej przemawia do mnie. Inna sprawa, że ich zdobycie jest już trochę trudniejsze…
Nie licz kalorii!
Dietetyczka uzmysławia Czytelnikom i Czytelniczkom, że zdrowie, witalność to coś znacznie więcej niż skrupulatne liczenie spożytych kalorii, tłuszczy czy węglowodanów. To wybieranie pokarmów zasadotwórczych, do których należą świeże soki z zielonych warzyw, surowe soki warzywne i owocowe, surowe warzywa i kiełki, a unikanie wysokokwasotwórczych jak sztuczne pożywienie, dodatki do pożywienia i napoje gazowane. Pożywienie kwasotwórcze nie tylko niesie ze sobą negatywne ładunki dodatnie, przygotowuje także podłoże pod rozwój odpadków gnilnych zanieczyszczających nasz organizm.
Usuwanie blokad
Doświadczona dietetyczka koncentruje się w swojej książce na podaniu metod, dzięki którym można usunąć blokady w ciele uniemożliwiające nieskrepowany przepływ energii życiowej. Główny nacisk kładzie na stosowanie diety opartej na wibrującym z dużą częstotliwością surowym pożywieniu, ale porusza również inne ważne zagadnienia: złagodzenie stresu i uwolnienie się od emocjonalnego bólu, złości czy uraz, które także blokują swobodny przepływ energii. Informuje szczegółowo, jak nie pozwolić po detoksykacji organizmu na gromadzenie się w nim nowych pokładów odpadków.
Sztuka łączenia
Natalia Rose podaje w swojej książce pięć podstawowych praw kombinacji, które zapewniają szybkie usunięcie pożywienia. Zasady te są niezwykle proste, na przykład: produkty skrobiowe łączą się jedynie z innymi produktami skrobiowymi oraz z wszystkimi surowymi i gotowanymi warzywami, a nie z mięsem. Świeże owoce należy jadać same, najlepiej na pusty żołądek. Zachęca do stosowania zasady jedzenia „od lekkiego po ciężkie”, żeby nie przeciążać układu trawiennego. Gwarantuje odczuwalną różnicę w poziomie energii już po zastosowaniu tego porządku spożywania pokarmów przez jeden dzień!
Autorka przekonuje również do systematycznego dbania o czystość naszego wnętrza tak samo, jak przykładamy dużą wagę do codziennych kąpieli, dbałości o higienę jamy ustnej i noszenie czystej odzieży. Efekty mogą być wręcz zdumiewające. To nie tylko utrata zbędnych kilogramów, które dźwiga codziennie nasz przemęczony kręgosłup, ale znacznie więcej: wyleczenie uporczywych chorób skórnych, redukcja, a nawet całkowite usunięcie cellulitu, większa siła i wytrzymałość, wyraźny wzrost energii, a nawet bardziej pozytywne nastawienie do życia.
Od starego do nowego
Bardzo podoba mi się jej realistyczne nastawienie do stopniowego wprowadzania zmian w nawykach żywieniowych. Stopniowe oczyszczanie ciała z odpadków daje większą gwarancję, że organizm nadąży z ich usuwaniem. Ostrzega jednak realistycznie: „Wraz z postępami, prawdopodobnie, przez 95% czasu będziesz widziała i czuła pozytywne efekty, ale przez pozostałe 5% możesz doświadczać przejściowych reakcji na oczyszczenie – bólów głowy, zapchanego nosa, wysypki i tak dalej – i możliwe, że ani nie będziesz wyglądać, ani czuć się dobrze. Przykładowo, za miesiąc możesz czuć się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej, a tydzień później doświadczyć poważnego pogorszenia samopoczucia.” Nie stanowi to jednak powodu do niepokoju, jest to po prostu zwyczajny objaw usuwania trucizn z organizmu. Należy tylko wytrwać, a potem można już rozkoszować się efektami.
21-dniowy program detoksykacji
Dietetyczka zawarła w swojej książce 21-dniowy program energii życiowej czerpanej z surowego pożywienia. Można do woli raczyć się przepysznym wysokiej jakości jedzeniem, które syci i dostarcza cennych witamin i mikroelementów. Nie trzeba wcale głodować. Podała liczne przepisy na eliksiry, zupy sałatki, wegetariańskie gotowane dania główne, dressingi, przystawki i przekąski oraz desery.
Holistyczne podejście
Wielki plus dla Natalii Rose za jej holistyczne podejście do kwestii zdrowia i naturalnego odżywiania się. Plus za poczucie humoru, motywację do wprowadzania koniecznych zmian, odwagę i celność krytycznych uwag: „Jasne, możemy robić, co się nam żywnie podoba, przeprowadzać się z miasta do miasta, ze stanu do stanu, z państwa do państwa i między kontynentami, mogąc wierzyć, kupować czy nosić to, co chcemy. Ale cóż to wszystko jest warte, jeśli jesteśmy uwięzieni w wytrąconym z równowagi, pozbawionym energii, chorym ciele? Czymże jest wolność, skoro nie wolnością od choroby, depresji, zmęczenia, stresu i nienawiści do siebie?”



















