Kurs odchudzania
Uzdrawianie duszy i ciała
Lemurband

Pozytywne picie - Kevin Laye

Pozytywne picie - Kevin Laye

Kevin Laye – autor książki „Pozytywne picie. Kontroluj alkohol zanim on zacznie kontrolować ciebie” obiecuje zdradzić skuteczne i proste metody na wyrwanie się z niszczących uzależnień. I nie tylko to. Podaje również metody kontrolowania własnych stanów emocjonalnych: wywoływania pozytywnych stanów świadomości i powstrzymywania negatywnych myśli. Objaśnia zastosowanie technik pomocnych w uporaniu się z trudnymi emocjami: winą oraz wstydem. Tłumaczy, jak uporać się ze stresem i bólem psychicznym.

Do technik opartych na NLP (programowaniu neurolingwistycznym) odnoszę się raczej sceptycznie. Kevin Laye korzysta zarówno z NLP, jak i z wiedzy na temat meridianów czyli kanałów energetycznych. Opukiwanie różnych części ciała i powtarzanie przy tym zdań w rodzaju: „Chce się czuć jeszcze lepiej” i „Mogę się czuć jeszcze lepiej” czy „Mam zamiar się czuć jeszcze lepiej” nie przekonuje mnie w stu procentach. Opukiwanie meridianów może jednak według autora przyczynić się do zerwania z nałogiem upijania się. Zastosowanie tych technik przynosi według niego w szybki sposób ulgę cierpiącym osobom i pozwala im na utrzymanie kontroli nad piciem. Co ciekawe podobno nie trzeba wcale wierzyć w ich skuteczność, aby zadziałały, należy tylko poprawnie je wykonać. Kevin Laye nadmienił, że terapia meridianowa została z powodzeniem wykorzystana w działaniach przeciw traumatycznym przeżyciom z Kosowa czy Ruandy, gdzie u ofiar wystąpił zespół stresu pourazowego. Stosowano ja także po kataklizmach, takich jak na przykład huragan Katrina.

Oprócz wprowadzenia w podstawowe techniki meridianowe autor prezentuje inne, nie mniej zadziwiające metody: technikę tak/nie (test Jekylla i Hyde’a), technikę gładki/lepki, czy technikę zwaną kotwiczeniem. Zgodzę się z autorem, że nasz organizm sam najlepiej wie, co mu służy, a co jest dla niego niszczące, że należy się w niego wsłuchać, ale pytanie własnego organizmu na przykład „Czy pszenica jest dla mnie dobra? (lub innych dotyczących napoi bądź pokarmów) i sprawdzanie, w jakim kierunku wychyli się nasze ciało uważam za co najmniej osobliwe, choć podobno technika ta wykorzystuje podstawy kinezjologii.

Do technik opartych na akupresurze jestem natomiast całkowicie przekonana. Ta alternatywna metoda leczenia jest bezpieczna dla organizmu (bez wystąpienia skutków ubocznych) i należy do jednej z najstarszych, a pozytywne skutki jej użycia zostały wielokrotnie szczegółowo opisane. Ucisk i masowanie receptorów, które są powiązane z wewnętrznymi organami znalazły zastosowanie w leczeniu wielu schorzeń.

Spodobało mi się natomiast, że autor przypomina nam o ważności właściwego oddychania, a także konieczności regularnego nawadniania swego organizmu. Kevin Laye wyjaśnił, na czym polega oddychanie obojczykowe, które ma ułatwić skupienie i pozbycie się toksyn. Technika odwróconego oddychania ma służyć natomiast do łamania zakorzenionych w nas wzorców. Autor zaproponował także wykonanie prostego ćwiczenia odświeżającego: oddychania relaksacyjnego, które pozwala na pełną relaksację, istotnego w naszym zabieganym świecie.

Za pożyteczne uważam też przytoczenie przez niego w rozdziale „Wagi i miary” kilku trzeźwiących informacji na temat fatalnych skutków nadużywania alkoholu w Wielkiej Brytanii zaczerpniętych z raportu brytyjskiego rządu z 2010 roku. Ze zgromadzonych danych wynikło, że Brytyjczycy najbardziej nadużywają alkoholu spośród wszystkich europejskich narodów. O skali problemu świadczy fakt, że jeden na dwudziestu Brytyjczyków przyznał, że nie był w stanie przeżyć dnia bez alkoholu. Inne informacje są nie mniej szokujące. Czy wiedziałaś, że kobiety pijące 2 do 5 jednostek alkoholu tygodniowo są o 41% bardziej narażone na raka piersi niż abstynentki, a ludzie, którzy spożywają pomiędzy 7 a 21 jednostek napojów spirytusowych tygodniowo (w przeciwieństwie do pijących wino) są dwa razy bardziej narażeni na wystąpienie u nich raka układu trawiennego niż abstynenci?

Dużym plusem publikacji jest jej przejrzystość oraz prosty język. Choć nie jestem przekonana do prezentowanych w niej EFT (Techniki Emocjonalnej Wolności), bo „naukowa” psychologia jednak bardziej przemawia do mnie i trudno mi przyjąć, że skrzyżowanie dwóch palców automatycznie poprawi samopoczucie, to osoby przebierające miarę w piciu bądź jedzeniu może zechcą po nią sięgnąć.