Poczucie własnej wartości. Jak pokochać siebie - Sharon Wegscheider-Cruse
Kobiety uczą się dbać o siebie: chodzą do fryzjera, kosmetyczki, jeżdżą do spa, rezerwują sobie w napiętym grafiku czas na rozmowy z przyjaciółkami, na wyjścia na basen, do kina i teatru, starają się znaleźć chwile nieodzowne do zachowania dobrej formy fizycznej oraz na rozważne inwestowanie we własne wykształcenie i rozwój zawodowy.
Zdrowe troszczenie się o własne potrzeby nie należy jednak wcale do spraw prostych i łatwych, o czym świadczy między innymi fakt, że pomimo podejmowanych starań kobiety czują się nieraz niespełnione, bezwartościowe, wikłają się w związki emocjonalne z góry skazane na porażkę, uciekają od swych niepowodzeń niektóre w narkotyki, pracoholizm, inne w zakupoholizm i objadanie się, a także mają poczucie, że życie nigdy nie przynosi im tego, co innym wydaje się hojnie zsyłać.
O czym świadczą wyżej wymienione negatywne symptomy i w jaki sposób można zmienić stan niezadowalający, na który nie wyrażamy zgody na pomyślny dla nas? Czy konieczne będzie spotkanie z oświeconym psychologiem albo wielokrotne wizyty u psychoterapeuty i długotrwała psychoanaliza?
Praca nad poczuciem własnej wartości (bo wyżej wymienione objawy wskazywały na niskie jej poczucie) może odbywać się z powodzeniem w domu podczas lektury mądrych pozycji książkowych, które można z łatwością znaleźć w księgarniach lub bibliotekach. Możemy więc zastosować autoterapię, a książka napisana przez amerykańską terapeutkę Sharon Wegscheider-Cruse „Poczucie własnej wartości. Jak pokochać siebie”, która została wydana w 2007 roku przez Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne jak najbardziej nadaje się do tego celu.
Autorka zachęca do pasjonującej podróży ku poczuciu własnej wartości - już w pierwszym rozdziale na pierwszej stronie opisując poczucie własnej wartości następującymi słowami: „Moja wartościowa tożsamość zasługująca na wszystko, co dobre.” Przechodzi następnie do opisu objawów poczucia niskiej wartości i podaje prawa niezbędne do budowania poczucia, że jesteśmy wartościowymi osobami. W kolejnych rozdziałach (a jest ich osiem) ujawnia wpływ rodziców na budowanie u dziecka własnej pozytywnej tożsamości, jest jednak daleka od obarczania wyłącznie ich winą za nasze problemy i niską samoocenę; demaskuje wrogów poczucia własnej wartości: alkohol, tytoń, kokainę i inne substancje uzależniające, które są stosowane w celu zagłuszenia nieprzyjemnych uczuć oraz podaje proste wskazówki, jak zerwać te uzależniające więzy; uczy, jak wprowadzać przydatne zmiany między innymi poprzez zastosowanie afirmacji, pracować nad jakością naszych relacji z ludźmi, tworzyć prawdziwą bliskość, a także zakończyć związek, w którym nie otrzymujemy wsparcia, doświadczamy więcej bólu emocjonalnego niż radości i który mimo poczynionych wysiłków z naszej strony nie pozwala na udoskonalenie umiejętności dawanie i przyjmowania miłości.
Choć te wskazówki i sugestie podane są w sposób jasny i prosty, to nie są w żadnym wypadku rodzajem infantylnego poradnictwa typu: „Jak w ciągu 7 dni całkowicie zmienić swoje życie.” Doświadczona terapeutka nie mami czytelniczek cudownymi receptami na szybkie osiągnięcie wysokiego poczucia własnej wartości, lecz przekonuje do fascynującej pracy nad sobą jak do długoterminowego, a wartościowego przedsięwzięcia. Praca nad wysoką samooceną dokonuje się raczej metodą małych kroków, a najważniejsze jest przekonanie pojawiające się wielokrotnie w książce: „Poczucie własnej wartości pochodzi z wyboru, nie jest nam wrodzone.”
Przejrzysty układ książki umożliwia łatwe znalezienie ważnego dla nas fragmentu i jest dodatkowym atutem książki. Po zakończeniu lektury zgodziłam się ze słowami Ben Sweetland „Sukcesem jest sama podróż, a nie jej cel…”



















