Kurs odchudzania
Uzdrawianie duszy i ciała

Oczyszczanie organizmu dla kobiet - Natalia Rose

Oczyszczanie organizmu dla kobiet - Natalia Rose

„Śniadanie zjedz sam, z obiadem podziel się przyjacielem, kolację oddaj wrogowi.”, „Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia, raczej zrezygnuj z kolacji, gdy chcesz stracić zbędne kilogramy”, „Spożywanie pokarmów bogatych w wapń skutecznie zapobiega osteoporozie”. Ileż razy słyszałyśmy i słyszeliśmy te niepodważalne prawdy o zdrowym odżywianiu. I to zarówno z ust ekspertów, jak i laików. Toteż, gdy w nasze ręce trafi książka całkowicie podważająca to, do czego się przyzwyczaiłyśmy i przyzwyczailiśmy, możemy zacząć się dziwić, a nawet nieźle się buntować.

Natalia Rose – certyfikowana dietetyczka kliniczna prowadząca od lat prywatną praktykę miała odwagę zakwestionować te popularne i wszechobecne przekonania na temat zdrowego odżywiania się. Na łamach swojej książki „Oczyszczanie organizmu dla kobiet” zachęca do detoksykacji organizmu i obiecuje smukłe, promienne ciało w 4 tygodnie (taki jest zresztą podtytuł jej publikacji książkowej). Usunięcie z organizmu nagromadzonych toksyn ma jej zdaniem pomóc nie tylko w utracie nadwagi, ale także efektywnie zredukować cellulit, znacznie zwiększyć poziom energii, zniwelować dokuczliwe wahania nastroju, rozwiązać uporczywe problemy ze skórą, a nawet zmniejszyć zmarszczki.

Związek zanieczyszczenia organizmu toksynami z rozwijaniem się poważnych chorób jest sprawą dokładnie zbadaną i nie stanowi dla nikogo już tajemnicy. Dlatego nakłanianie do detoksykacji organizmu raczej nie wzbudzi większych kontrowersji. Ale już zachęcanie do zrezygnowania ze śniadań na rzecz spożywania kolacji może nieco szokować. W jaki sposób autorka to argumentuje: „Z rana ciało przygotowane jest na eliminację materii, której nie mogło przetworzyć podczas snu, więc śniadanie jednie obciąża organizm. Podczas snu oraz odpoczynku od trawienia ciało może przetworzyć nowe pokarmy i uwolnić nagromadzoną materię, czyniąc duże postępy w samooczyszczaniu. (…) W momencie, gdy jedzenie dostaje się do organizmu, wydalanie zostaje zatrzymane, ponieważ żołądek potrzebuje energii do przetwarzania nowej materii.”. Brzmi całkiem logicznie. Dlatego rankiem zamiast posiłku zachęca do picia soku warzywnego. Własnoręcznie przygotowanego z uwzględnieniem zielonych roślin (sałaty rzymskiej, kapusty, szpinaku, mniszka lekarskiego i innych), które zawierają cenny chlorofil. Sok ten dzięki wysokiej zasadowości oczyszcza krew i dostarcza ciału najlepiej przyswajalnych składników mineralnych. Podaje też przepis na „zieloną lemoniadę”, która z powodzeniem może zastąpić poranną kawę.

Natalia Rose pisze dużo o zachwianej równowadze bakteryjnej, o zanieczyszczeniu krwiobiegu, rozwijających się niebezpiecznych drożdżakach degenerujących organizm. Początkowo było dla mnie już trochę nużące ciągłe przypominanie, jak na skutek spożywania trudnostrawialnych pokarmów komórki naszego ciała zapychają się szkodliwą materią, ale potem pomyślałam, że przecież główni jej czytelnicy i czytelniczki to Amerykanki i Amerykanie, z których wiele spożywa w dużej ilości bardzo tłuste pożywienie, rafinowany cukier i przetworzoną mąkę. Poza tym, jak obserwuję zwyczaje żywieniowe młodych ludzi pochłaniających w dużych ilościach hamburgery, słodycze i chipsy, to ciągłe przypominanie o ich szkodliwości nie wydaje mi się już taką przesadą. Pomoc innym w zerwaniu z uzależnieniem od pokarmów zawierających duże ilości skrobi i cukru wymaga na pewno systematycznego uświadamiania oraz podania im wzorca prawidłowego postępowania. Dietetyczka Natalia Rose tak czyni: proponowane przez nią posiłki są nieskomplikowane, sycące i łatwe do przyrządzania. Można na przykład jeść bez żadnych ograniczeń surowe warzywa zamiast sięgać po szkodliwe słodycze.

Dietetyczka przekonuje nie tylko do odtrucia organizmu, ale do porzucenia stylu życia preferującego „sztuczne piękno”. Bardzo spodobał mi się jej trafny opis nieefektywnych wysiłków wielu kobiet: „To błędne koło: współczesne kobiety niszczą swoją młodość i piękno poprzez niezdrową żywność i tryb życia; a następnie sugeruje się im zakup naładowanego chemikaliami produktu lub lekarstwa, aby mogły wyglądać młodziej, piękniej i sprawiać wrażenie zdrowych! Te same produkty powodują pogorszenie stanu organizmu (wiele kosmetyków używanych przez kobiety na co dzień zawiera mnóstwo toksyn (…) i zatruwają ciało, co prowadzi do dalszego uszkodzenia tkanek.”

Książka zawiera autentyczne relacje kobiet, które zatroszczyły się o swoje zdrowie w oparciu o detoksykacyjny program Natalii Rose i uzyskały świetne rezultaty oraz przepisy na różne oryginalne i pyszne zupy (na przykład marchwiowa po tajsku) i sałatki. Znajdują się w niej również inspiracje co do pielęgnacji kobiecego ciała.

Pod pewnymi względami kontrowersyjna pozycja, ale na pewno warto ją przeczytać. Zbliża się przecież lato – najlepszy czas na wypróbowanie 30-dniowego programu oczyszczania! Zdrowe ciało, dobre samopoczucie i promienna cera warte są tego wysiłku.

Odpowiedzi

Przecież ja tak całe życie "jem"!

Mam na myśli kolacje i zero śniadań! Wreszcie ta teoria została opisana! Oczywiście, nie jestem szczupła - ale wiem, że to kwestia "odstawienia" pieczywka i słodyczy:) no i poznania co autorka zaleca...