Mamo, czy jestem grubasem? Przekonaj nastolatka do zdrowej żywności i ćwiczeń: Dianne Neumark-Sztainer
Po wielu wcześniejszych bezowocnych staraniach zmierzających do zakupu ważnej dla mnie książki nareszcie trzymam ją w ręku. Zadowolona od razu zabieram się do czytania. Będąc w odwiedzinach u przyjaciółki wypatrzyłam ją w jej biblioteczce, przejrzałam interesujące mnie rozdziały, niektóre przeczytałam i obowiązkowo zapragnęłam ją nabyć.
Wydana przez wydawnictwo Helion książka „Mamo, czy jestem grubasem? Przekonaj nastolatka do zdrowej żywności i ćwiczeń” autorstwa doktor Dianne Neumark-Sztainer – absolwentki Wydziału Zdrowia Publicznego i dyplomowanej dietetyczki prowadzącej badania dotyczące zapobiegania zaburzeniom odżywiania i otyłości wśród nastolatków wzbudziła moje zainteresowanie, chociaż nie mam dzieci. Dlaczego?
Od pewnego czasu z niepokojem obserwuję nawyki żywieniowe nastolatków zajadających się chipsami, batonami, ciastkami i wszystkim, co wchodzi w skład wysokokalorycznego „śmieciowego” jedzenia o bardzo niskiej wartości odżywczej oraz pijących litry sztucznie barwionych napojów. Zdaję sobie sprawę, że nawet ci rodzice, którzy bardzo starają się wprowadzić w swoim domu prawidłowe nawyki żywieniowe i skutecznie zadbać o dostateczną ilość aktywności fizycznej, nie mają łatwego zadania. Na ich dzieci czyha przecież mnóstwo pokus począwszy od asortymentu sprzedawanego w sklepikach szkolnych, poprzez liczne restauracje oferujące fast-foody, a skończywszy na agresywnych reklamach żywności z jednej strony, a gloryfikowaniu wychudzonych kobiet z drugiej. Niełatwa sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej poprzez wystąpienie problemów charakterystycznych dla okresu dojrzewania: zmiany zachodzące w ciałach młodych ludzi powodują u nich dużą niepewność co do własnej atrakcyjności, co niesie ze sobą przesadne martwienie się o wagę i wygląd, wielka jest tym okresie wrażliwość na opinię i krytykę z zewnątrz, a pragnienie akceptacji wśród grupy rówieśniczej bardzo silne.
Czy książka doktor Dianne Neumark-Sztainer może pomóc rodzicom, którzy chcą kształtować u swoich nastoletnich córek i synów prawidłowe nastawienie dotyczące jedzenia, wysiłku fizycznego oraz stawić czoła całemu spektrum problemów związanych z wagą? Bez wątpienia tak.
Już samo pobieżne przejrzenie tytułów omawianych zagadnień: „Jak chronić nasze nastolatki w świecie, który popycha nas do otyłości, ale promuje chudość?”, „Dieta nastolatków – co i ile powinny jeść”, „Jak wprowadzić zmiany w domu i … poza nim?”, „Co robić, kiedy pojawią się problemy?" pokazuje, że autorka zna się na rzeczy i ma naprawdę dużo wartościowych wskazówek do zaproponowania rodzicom dojrzewających młodych osób. Podaje na przykład strategie przeciwdziałania negatywnym komunikatom płynącym z mediów, strategie wspierające zwiększenie aktywności fizycznej nastolatków, rozprawia się ostro z negatywnymi stronami stosowania diet oraz uczy, jak dostrzec sygnały zaburzeń jedzenia i co zrobić, by pomóc a także jak dobrać strategię zdrowego zarządzania wagą do poziomu gotowości nastolatka na zmiany.
Zagadnienia poruszane przed doktor Dianne Neumark-Sztainer dotyczą nie tylko prowadzenia zdrowego stylu życia i uczenia tego swoich dzieci. Porusza ona bowiem bardzo ważne ze społecznego punktu widzenia kwestie, a mianowicie wpływ ostatnio społecznie akceptowanej formy stygmatyzacji, którą nazwała chudzizmem na życie ludzi. I choć opisała przejawy dyskryminacji ze względu na masę ciała występujące w społeczeństwie amerykańskim, to i u nas bez wątpienia występuje złe traktowanie osób z nadwagą.
Bardzo podobały mi się jej wskazówki dotyczące tego, jak ludzie dorośli mogą otwarcie wystąpić przeciwko stygmatyzacji ze względu na tuszę, jak mogą sprawić, by w ich domu nie akceptowano negatywnych komentarzy związanych z wagą, jak mogą nie śmiać się z żartów związanych z wagą i wspierać dzieci, które są źle traktowane z powodu swej wagi.
Ta pozycja książkowa spodobała mi się tak bardzo, że przepisałabym ją jako lekturę obowiązkową dla każdego, kto ma dzieci będące w okresie dojrzewania. I nie tylko. Przecież każda z nas i też każdy może być wzorem postaw oraz skutecznych zachowań antychudzizmowych i przyczynić się do tego, aby - jak to trafnie ujęła doktor Dianne Neumark-Sztainer - młodzi ludzie mogli „dorastać na świecie, w którym czyny człowieka znaczą więcej niż jego wygląd”.



















