Kurs odchudzania
Uzdrawianie duszy i ciała
Lemurband

Księga życia kobiety. Ciało. Psychika. Duchowość - Joan Borysenko

Księga życia kobiety. Ciało. Psychika. Duchowość - Joan Borysenko

Doktor Joan Borysenko prowadząca przez wiele lat twórcze zajęcia z kobietami w Klinice Umysłu i Ciała w szpitalu Beth Israel w Bostonie i w szpitalu New England Deaconess wnikliwie rozpatruje w swojej książce „Księga życia Kobiety. Ciało. Psychika. Duchowość” cykle życia będące udziałem wszystkich kobiet: dzieciństwo, dojrzewanie, macierzyństwo, menopauzę i starość.

Omawiając każdy okres, który trwa siedem lat, zwraca szczególną uwagę nie tylko na procesy fizjologiczne zachodzące w ciele kobiet, ale także na istotne zmiany w sferze emocjonalnej, w postrzeganiu siebie samej i stosunku do świata zewnętrznego. W opisie zmian zachodzących w każdym cyklu koncentruje się na przemianie emocjonalnej, na poszukiwaniu najważniejszych wartości oraz na wytyczaniu wartościowych celów życiowych, na szukaniu swej tożsamości i swego miejsca w życiu. Swoje liczne spostrzeżenia i wnioski popiera badaniami przeprowadzonymi między innymi przez doktor Monę Lisę Schulz, która jest neurolożką i psychiatrą oraz psychologa Daniela Levinsona. Przytacza dużo autentycznych przykładów opierając się na prowadzonych przez siebie zajęciach dla kobiet w różnym wieku. Nie waha się poruszać tematów uchodzących w społeczeństwie za tabu oraz rozprawiać się ze schematami znacznie ograniczającymi możliwości życiowe kobiet. Fizyczny, psychiczny, emocjonalny oraz duchowy rozwój kobiet znalazł się w centrum jej zainteresowań.

Szczególnie z dużą przyjemnością przeczytałam dwa rozdziały: rozdział siódmy „Wiek 35-42. Uzdrawianie i równowaga.” przedstawiający analizę okresu dojrzałości oraz rozdział ósmy „Wiek 42-49. Metamorfoza wieku średniego.” Byłam też ciekawa, w jaki sposób autorka potraktuje temat menopauzy, który u wielu kobiet wywołuje lęk, potęgowany jeszcze świadomością, że żyją w świecie, który gloryfikuje młodość i atrakcyjność fizyczną, w społeczeństwie, w którym znaczenie atrybutów fizycznych podkreślane jest niemalże w każdej dziedzinie życia.

Autorka analizuje najważniejsze rzeczy w życiu kobiety będącej w wieku średnim, które nazwała triadą wieku średniego: miłość, spokój umysłu i służbę innym. W tym okresie najważniejsze są dla niej autentyczność, siła oraz pojawienie się archetypu strażniczki. Kobieta będąca w wieku 42 – 49 lat przechodzi metamorfozę wieku średniego. Poddaje swoje życie dokładnej analizie i dopracowuje precyzyjnie własne wartości wewnętrzne. Zadaje sobie pytanie, czy jest szczęśliwa i zadowolona z prowadzonego przez siebie dotychczasowego życia i co przynosi jej najwięcej satysfakcji. Chce tak zmieniać zewnętrzne okoliczności swego życia, aby współgrały z jej najgłębszymi przekonaniami i uznawanymi przez nią wewnętrznymi wartościami. Podejmuje wysiłki, aby osiągnąć ważny dla siebie stan integracji. Nie waha się nawet w tym celu radykalnie zmienić swego życia. Dogłębnie analizuje, czy wykonywana praca i życie rodzinne dostarczają jej prawdziwej satysfakcji i poczucia siły oraz rozwijają kreatywność. Czuje głęboką potrzebę takiego zmieniania swego życia, aby mogła się spełniać, harmonijnie rozwijać, a nie tylko rozdawać siebie innym, którzy oferują jej za to niewiele miłości. Do tej pory odrobiła już bezbłędnie lekcję dawania, teraz chce przejść przez lekcję brania. Przyszedł czas, by sobie uświadomić, że może nadeszła odpowiednia pora na zrewidowanie ustalonych wcześniej priorytetów, które straciły na aktualności i wyznaczenie nowych. Stoi niejako przed zagadnieniem stworzenia nowego modelu swojego życia sprawdzającego się w tym kluczowym dla niej okresie. Jest to więc czas wielkich wyzwań, które może podjąć i z których może wyjść zarówno silniejsza, jak i szczęśliwsza. Autorka podkreśla, że pojęcie wieku średniego jest źle rozumiane jako poważny kryzys. Nazywa ten etap życiowy kolejnym raczej „zakrętem życiowym”. Ten okres przejściowy jest naturalnym etapem rozwoju, czasem racjonalnych działań wynikających z dobrych przemyśleń, a nie strachem wynikającym z przekonania, że kobiety stoją na krawędzi i uratować je mogą jedynie albo lifting albo hormonalna terapia zastępcza. Owszem, wskutek różnych niesprzyjających okoliczności zewnętrznych wymagających podołaniu licznym obowiązkom (jednoczesne wychowywanie dzieci oraz opieka nad starzejącymi się rodzicami) albo nadal nierozwiązanych problemów z wcześniejszych etapów życiowych kobieta może odczuwać, że jej życie jest bardzo trudne i popaść w kryzys psychiczny, ale sam ten etap niekoniecznie musi się z nim wiązać.

Joan Borysenko jest zdania, że najwyższe stadium rozwoju emocjonalnego, psychicznego oraz kreatywności kobieta osiąga po menopauzie. Słowo, które w wielu kobietach wzbudza duży lęk i kojarzy się z bolesną dla nich utratą atrybutów kobiecości: urody i seksapilu i końcem okresu płodności, nabiera u niej innego, pozytywnego znaczenia: „Dla mnie menopauza jest jakby drugim okresem dojrzewania, inicjacją w drugą połowę życia, która może się stać okresem największej siły, witalności i spełnienia.” Przekonuje wykształcone, niezależne, silne i emocjonalnie dojrzałe kobiety o możliwościach wprowadzenia istotnych zmian, o tym, że ranga kobiet w średnim wieku wzrasta i nadal będzie wzrastać: "Umacniając się nawzajem w przekonaniu o wartości wieku średniego, mamy historyczną szansę stworzyć i wdrożyć w życie wizje, które mogą zmienić na lepsze nasze nękane problemami i kłopotami społeczeństwo.” Bardzo spodobało mi się, że autorka umiejętnie rozprawia się z mitem, że menopauza jest końcem kobiecości i atrakcyjności oraz początkiem szybkiego staczania się w lata starości. Przekonuje, że to, w jaki sposób przeżyjemy ten okres, zależy wyłącznie od naszego nastawienia do niego, albowiem kobiety, które uwierzyły w mit, że menopauza oznacza utratę kobiecości, że najlepszy czas mają już niestety za sobą, rzeczywiście tracą swoją witalność oraz czują się i wyglądają staro. Nic dziwnego, że negatywny pogląd na menopauzę wpływa na wzrost ilości nieprzyjemnych symptomów, do których należą napady gorąca, zmęczenie, poty nocne, zaburzenia snu, migreny i boleści. Przecież ścisłe powiązanie psyche i soma jest już znane oraz dobrze udokumentowane licznymi przykładami z praktyki lekarskiej. Temat menopauzy jest kolejnym przykładem silnego wpływu schematów na życie kobiet, wpływu bardzo negatywnego i wielce ograniczającego ich naturalny potencjał.

A jak doszło do powstania tego mitu? Doktor Joan Borysenko trafnie to ujęła: „Negatywne nastawienie do menopauzy jest pozostałością starego przekonania, że kobiety są cenne tylko ze względu na swą zdolność rodzenia dzieci, przekonania, które wciąż podzielają prawie wszyscy mieszkańcy tego świata. Chociaż większość kobiet na Zachodzie pozornie uwolniła się już od tego przeświadczenia, wyzwolenie to nastąpiło dopiero w ostatnich czasach, a pogląd, że nasza główna wartość polega na rodzeniu dzieci wciąż żywy jest w zbiorowej podświadomości. Dlatego też postać tradycyjnej żony i matki wciąż ma tak wielką kontrolę nad naszym życiem.” Niestety społeczeństwo nadal ocenia kobiety przede wszystkim przez pryzmat roli żony i matki, utrudniając im tym samym budowanie i rozwijanie innych stron osobowości.

Doktor Joan Borysenko opisuje pojawienie się wraz z nadejściem menopauzy archetypu niezłomnej strażniczki. Zetknęłam się wprawdzie już kiedyś z tym terminem, ale miałam w umyśle jedynie niejasny obraz, co on oznacza dla kobiet. Czym charakteryzuje się ta postawa i kiedy kobieta w średnim wieku staje się strażniczką? Ma to miejsce wtedy, gdy pomyślnie zakończy proces osobistego uzdrawiania i osiągnie dojrzałość emocjonalną. Wejście w drugą połowę życia wiąże się dla niej z ogromnym zapasem nowej energii, którą może wykorzystać do ochrony swoich praw oraz praw innych. Nie jest już tak skłonna iść na kompromisy i godzić się z niechcianymi sytuacjami, jak to czyniła we wcześniejszych etapach swego życia, dlatego może zaangażować się całą sobą we wprowadzanie zmian.

Wnikliwość, z jaką autorka podchodzi do poruszanych przez siebie ważnych tematów, przytoczenie wielu, nieraz zaskakujących wyników badań naukowych i osobistych doświadczeń kobiet będących w różnych etapach życia oraz jasny i przejrzysty układ książki zachęcają do lektury. Wnikając w książkę przekonałam się o prawdziwości słów jej autorki: „Książka ta jest dziełem miłości; jej poczęcie i narodziny, jak wszystkie tego typu wydarzenia, były owocem wspólnej pracy wielu osób.”