Kamasutra - Deepak Chopra
Jakieś 25 lat temu po raz pierwszy czytałam Kamasutrę. Trzymałam ukradkiem książkę pod inną książka na wypadek, gdyby mama zainteresowała się tym co czytam. Wypieki na twarzy i ogromna ciekawość - to tak wygląda świat bliskości kobiety i mężczyzny? Nie miałam wtedy jeszcze żadnych doświadczeń i zdecydowanie bardzo dużo wyobrażeń. Kamasutra napisana 1500 lat wcześniej budziła zainteresowanie, bo mówiła poetyckim i metaforycznym językiem o sferze erotyki tak w naszej kulturze, patriarchalno-religijnej, wyklętej i pomijanej. Mówiła pięknie, bez zahamowań i pruderii, bez tego poczucia niestosowności jakie często dawało się odczuć, gdy rodzic nie umiał odpowiedzieć na "niezręczne pytanie".
Minęło tyle lat a ja, jako trenerka i doradczyni, polecam kolejne wydania klientom pracującym nad związkiem i swoimi relacjami z płcią przeciwną. Zachęcam do czytania i smakowania treści, która choć gdzieniegdzie budzi zdziwienie, to na pewno zwraca uwagę swoją nieprzemijającą trafnością. Zwłaszcza Panie zachęcam do rozwoju pokazując ze śmiechem fragment mówiący o odpowiednim kształceniu kobiet, które powinny znać 64 nauki pomocnicze stanowiące "dziedziny nauki o Miłowaniu". Jest tam śpiew, muzyka, taniec, rysunek, kaligrafia, zdobienie ciała, znawstwo ubioru, przyrządzanie potraw, masaż i opieka nad dziećmi. Jednak większe zdziwienie budzą takie dziedziny wiedzy jak: znajomość obcych krajów i języków, znajomość encyklopedii i słowników, metryki i zasad krytyki literackiej, umiejętność konstruowania machin i toczenia przedmiotów z drewna oraz stolarka i sztuka budowania domów. Nic dodać, nic ująć - przeszło tysiąc lat temu kobiety były bardzo wszechstronne...
Wszechświat zawiera trzy niezniszczalne rzeczy: Byt, Świadomość i Miłość.
Kamasutra, czyli traktat o miłowaniu, zainspirowała także Deepaka Choprę, którego kilka książek miałam już okazję recenzować. Autor dokonał subiektywnego wyboru najciekawszych fragmentów i opatrzył własnym komentarzem, aforyzmami oraz siedmioma duchowymi prawami miłości. Wyszła z tego mariażu bardzo ciekawa, bogato i "energetycznie ilustrowana" pozycja wydawnictwa Septem. Jest to książka wręcz idealnie nadająca się na prezent z okazji wkraczania w dorosłość, dla przyszłych małżonków lub własnego partnera. Sama jestem zwolenniczkę tego, by Kamasutra w jakimkolwiek wydaniu gościła w każdym domu, gdzie ludzie naprawdę przywiązują wagę do dobrych i satysfakcjonujących relacji w związku.
Dopóki bowiem seks nie stanie się pełnoprawną częścią Ciebie - w tym Twojego, duchowego "ja" - nie zdołasz w pełni zrozumieć kim naprawdę jesteś.
Kamasutra sławi cielesność i daje wskazówki jak cieszyć się obopólną radością. Jest "antidotum na poczucie wstydu", bo uczy jak można pięknie mówić o erotyce. O ileż przyjemniej czuć jaspisowe berło w spiżowej bramie niż penisa w pochwie a zamiast zwykłego uścisku móc "mieszać ziarno sezamu z ryżem" lub "mleko z wodą". Nasz język w porównaniu ze słownictwem traktatów indyjskich jest bardzo ubogi. Nadrabiamy obfitością wulgaryzmów i brakiem szacunku do seksualności wynikającym z wielosetletniego uznawania przez religię tej tematyki jako tzw. grzesznej. W naszej kulturze zespolenie kobiety i mężczyzny było uzasadnione tylko w celach prokreacyjnych w odróżnieniu od kultury hinduskiej, w której jest to akt ofiarny utożsamiany z boskością. Takie podejście spowodowało, że ten temat był u nas powszechnie pomijany a w Indiach dziewczęta przed okresem dojrzałości miały Kamasutrę studiować, by wkroczyć w dorosłość z otwartością na seksualność i erotykę będących ważnymi elementami pełnego związku.
Deepak Chopra swoją książką pokazał ponadczasowość Kamasutry, jako lektury inspirującej duchowo i przywracającej utraconą w naszej kulturze łączność ciała i duszy. Autor zapewnia, że seks może być symbolem połączenia zarówno duchowego jak i fizycznego dwojga bliskich sobie ludzi. Zachęcam do przeczytania tej książki słowami autora - "Pragniesz świętego tekstu, w który mogłabyś uwierzyć? Czytaj w oczach kochanka."



















