Flamenco - taniec, śpiew, muzyka, filozofia

i podpowiedź jak się uczyć języka obcego
0Duende-AnaCos25

Flamenco - z jednej strony coś żywego, namacalnego a z drugiej - historia ginąca w mrokach dziejów. Archetypowe elementy kultury hinduskiej, perskiej, żydowskiej, arabskiej, egipskiej, średniowieczna muzyka chorału gregoriańskiego, psalmy greckie i śpiewy mauretańskie a wszystko to razem splecione przez andaluzyjskich cyganów w misterium gorących nocy.

Flamenco jako odreagowanie bólu, radości, smutku, miłości. Oczyszczenie i wyswobodzenie z emocji. Katharsis, poprzez które dociera się do najgłębszych uczuć, by je wyrazić i otworzyć się na to nowe, co niesie ze sobą kolejny dzień.

Flamenco jest sposobem życia - "flamenco es una forma de vivir" jak mawiają flamencosi. Niektórzy porównują je do miłości, która wciąga i nie puszcza. Tańczy się dłońmi, palcami, stopami a muzyka współgra z całym ciałem i duszą. Jest apoteozą życia pełnego radości i bólu. Życia pełnego rytmu. Bo przecież w życiu wszystko jest rytmem... Istotą flamenco jest siła, witalność i namiętność. Zarówno upragnienie tańca, jak i życia w całej jego ekspresji i bezwzględności.

mDuende-AnaCos20.jpg
mDuende-AnaCos21.jpg
mDuende-AnaCos22.jpg
mDuende-AnaCos23.jpg
mDuende-AnaCos24.jpg
mDuende-AnaCos26.jpg

Duch Duende w kilku odsłonach.

Duch Duende towarzyszył warsztatom kulturowo-językowym na VIII Międzynarodowym Festiwalu Kultury Hiszpańskojęzycznej "Viva Flamenco" w Centrum Języków Romańskich w Łodzi. Festiwal miał interdyscyplinarny charakter, były koncerty flamenco, edukacyjne warsztaty tańca, śpiewu i gry na gitarze, wystawy, wernisaże, wieczory poetyckie, pokazy mody, filmów i degustacje potraw. Wspaniałe zanurzenie w kulturze i inspiracja do poznawania języka hiszpańskiego.

Po co poznawać? Być może po to, by trafić do Jerez de la Frotera, andaluzyjskiego miasteczka niedaleko Kadyksu, uważanego za kolebkę flamenco. W Jerez tańczy się flamenco cały rok w wielu miejscowych klubach. Tutaj nie ma biernej publiczności i warto znać hiszpański, by zrozumieć zadziorne okrzyki słuchaczy żywo reagujących na śpiew i interpretację wykonawcy. Jednym z ciekawszych zawołań jest "Viva la maquina escribit!", czyli "Niech żyje maszyna do pisania!" - okrzyk, którym nagradza się taniec, w którym tancerka tupie rytmicznie wydając obcasami podobne dźwięki.

Taniec towarzyszy pieśni i muzyce a ta urzeka swoim przekazem i treścią. Duende to tajemnicza moc pojawiająca się, gdy wykonawca koncentruje się na swoich uczuciach i wnętrzu. Wtedy może nim zawładnąć wymykająca się opisowi energia sprawiająca, że w każdym słowie i geście materializują się czyste uczucia: miłość i nienawiść, smutek i radość. Federico Garcia Lorca mówił o duende przywołując wypowiedź starego gitarzysty: "duende nie bierze się ze strun głosowych; przenika do ciebie z ziemi przez skórę stóp"1. Używając terminologii psychologii integralnej możemy powiedzieć, że czerpie z nieświadomości zbiorowej, korzystając z wielokulturowej, archetypowej przeszłości.

Ana Cos Sanchez - duch Duende w fotografii

Biało-czarne fotografie Any Cos Sanchez z wystawy zatytułowanej "Duende" w Centrum Języków Romańskich tonują ekspresję widoczną w gestach i pozach tancerki. Kobieta w falbaniastej sukni tańczy porwana duchem Duende. Namiętność ukryta w geście, w uniesieniu sukni, w charakterystycznym ułożeniu dłoni. Czerń i biel w kontraście z tym co gorące, krwiste, pełne życia. Taniec jako przebudzenie... bądź jako zatracenie... Wydaje się, że energia w tym tańcu wibruje gdzieś spod ziemi, zakorzeniona pod obcasami tancerki, które noszą w sobie pamięć wieków cygańskich wędrówek po świecie. Stopom tancerki dane jest zadanie przeniesienia tego rytmu spod ziemi do rzeczywistości świadomej. Od nieświadomości zbiorowej do świadomości... Bębniący, transowy rytm zapatendo i tancerka różnicująca jakość i intensywność dźwięku poprzez obcasy, całą stopę, podeszwy i czubki palców.

W najczystszej formie flamenco jest tańcem indywidualnym, wręcz introwertycznym, uwaga skierowana jest do wewnątrz, zaś oczy tancerki bardzo często patrzą w dół. Doświadczeni tancerze mówią, że taniec ten jest ekspresją uczuć, które w danej chwili w sobie mają. To zanurzenie się we własnej jaźni, we własnych odczuciach. Dusza flamenco tkwi w umiejętności komunikowania silnych emocji, bez wartościowania czy są dobre czy złe. Nie ma w niej miejsca na konwenanse i zachowawczość.

Flamenco a... strategia uczenia się języków obcych.

Wystawa w Centrum Języków Romańskich i fascynacja duchem Duende skłoniła mnie do pytań. Czy można przenieść wzorzec uczenia się śpiewu i muzyki flamenco na naukę języków obcych?

Większość flamenkosów nie zna zapisu nutowego. Lekcje gitary wyglądają tak, że uczeń powtarza dokładnie to, co demonstruje mu jego nauczyciel - krok po kroku, bez żadnych transkrypcji nutowych ani tabulatur. We flamenco najważniejszy jest bowiem rytm, compás oraz Duende. Compás to struktura rytmiczna różnych form, stylów flamenco. Jest to wzorzec akcentów oraz rozkład dźwięków odpowiadający danej formie. Wzorzec ten powtarza się w kółko w obrębie całego utworu.

Czyż nie przypomina to struktur gramatycznych danego języka, ale przyswajanych jakby bezwiednie, bez mozolnego analizowania i "kucia"? Przez powtarzanie, ćwiczenie i "zanurzanie w języku". Przez obcowanie z nim i czucie go całym sobą.

Wzorce akcentów i dźwięków rozkładają się na kilka taktów w utworze i przypominają frazy o postaci "pytanie - odpowiedź". Oczywiście im bardziej zaskakująca jest odpowiedź, tym ciekawsze doznania wywołuje u słuchaczy.

To także ciekawa sugestia dla uczących się języka. Jak najwięcej pytań, na które trzeba wymyślić jak najwięcej odpowiedzi. I oczywiście do wszystkiego dołożyć ducha Duende, czyli pasję, zaangażowanie i... coś na kształt transu. Wtedy efekt nauki gwarantowany.

Mówi się, że wyjątkowa atrakcyjność bardzo dobrych tancerzy tkwi w ich umiejętności wzniesienia się ponad podstawowe struktury tańca. Najlepsi tancerze potrafią przesycić taniec własną osobowością, nadać mu niepowtarzalny charakter oraz zelektryzować publiczność swym zaangażowaniem i pasją. Te same cechy warunkują radość z uczenia się, bo wszystko co czynimy z pasją przynosi efekty.

Współpraca merytoryczna: Żaneta Cornily z Centrum Języków Romańskich w Łodzi.

Fotograf: Ana Cos Sanchez.

  • 1. Aneta Rogalska-Marasińska, "Magiczny świat flamenco", Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków, 1999