Uzdrawianie duszy i ciała
Kurs odchudzania

Obudzić się z zimowego snu

Nagroda
Autor pracy

Mam na imię Aśka, cudowną rodzinę, zawodowo robię to co lubię i co mnie kręci, do tego mam mnóstwo energii... a moją zmorą są wiecznie nadprogramowe kilogramy.

Co roku obiecuje sobie że będę dbała o swoje zdrowie i ciało przez całe dwanaście miesięcy. Niestety nigdy mi się to jeszcze nie udało - bo mój zapał w mroźnych miesiącach zapada w „zimowy sen”. Ale oto jest nareszcie, moja ukochana, wytęskniona WIOSNA. Już przy pierwszych wiosennych promykach słońca dostaje nowej fali energii i chęci do odnoszenia sukcesów w kwestii zdrowotnej.

Porządki rozpoczynam od szafy, wyciągam z przepastnych czeluści mojej garderoby krótkie spódniczki, bluzki na ramiączkach - i wyobrażam sobie jak świetnie w nich wyglądam... Niestety, wyobrażenia nie idą w parze z rzeczywistością... więc moja motywacja sięga górnej granicy.

Na światło dzienne „wychodzą” moje adidasy do biegania, rower, hula-hop i skakanka. Do całego sportowego planu dokładam codzienne kilkugodzinne spacerki z synkiem, na które często zabieram rolki. Po kilku tygodniach kwestię nadprogramowych kilogramów mam rozwiązaną. Teraz pora na skórę – zawsze zaczynam od peelingu, do tego codzienne masaże gąbką pod prysznicem, rano i wieczorem balsam ujędrniający. Twarz oddaję w ręce sprawdzonej kosmetyczki, która zawsze na wiosnę wykonuje mi oczyszczanie mechaniczne oraz peeling migdałowy. Co roku zmieniam też podstawowe kosmetyki czyli tonik, mleczko, krem na produkty innej firmy - i o innym składzie.

No i najważniejsze – remanent w mojej diecie. Podstawa to rezygnacja ze słodyczy, białego pieczywa, wypełniaczy typu chipsy i potraw bardzo tłustych. Na ich miejsce wprowadzam sałatki, które są podstawą mojego całodziennego menu, do tego czerwona i zielona herbata. Już po tygodniu takiego „prowadzenia się” czuję się zdecydowanie lepiej w swoim ciele.

Odpowiedzi

wiewióra, bez nervów

:)