O miłości współczesnej
Cała prawda o współczesnej miłości jest taka, że miłość prawdziwa, szczera i czysta zdarza się niezwykle rzadko. Dzisiejsze społeczeństwo nastawione jest na siebie, na branie i na życie chwilą obecną.
Dzisiaj osoby chcą realizować swoje marzenia, piąć się po szczeblach kariery i dla drugiej osoby nie starcza im czasu. Bycie z kimś oznacza pójście na kompromis, dzielenie się i ograniczenie w pewnej sensie swej swobody - a na to przecież wielu z nas nie ma ochoty się godzić. Współczesna miłość jest więc egoistyczna, nastawiona na branie i "na teraz". Mało kto z nas myśli co będzie za rok czy dwa... a szkoda.Czasem wydaje mi się, że dzisiejsze związki oparte są na tym kto jaką ma pozycję, ile wniesie materialnie i jak postrzegany jest przez ludzi. Obecnie nie liczą się czułe słowa, gesty czy wspólne spędzanie czasu. Dzisiejsze związki to szybka kolacja, szybkie śniadanie, rozmowa przeprowadzana w przelocie i mechaniczny seks by zaspokoić swe potrzeby.
Ja na coś takiego się nie godzę, osobiście potrzebuję czułości, wsparcia w partnerze, chwili rozmowy i pewności, że mogę na niego liczyć. Moje małżeństwo jest oparte na zaufaniu i oddaniu - lecz muszę przyznać, że wśród naszych znajomych to wyjątek. Boli mnie serce... gdy patrzę jak kolejna miłość zostaje pogrzebana w gruzach... bo każdy myślał o sobie... a nikt o drugiej stronie. Patrząc na dzisiejsze związki zastanawiam się czy to, co ich łączy, można nazwać miłością czy raczej dobrym interesem. I coraz częściej dochodzę do wniosku, że to bardziej przypomina interes. Żałuję,że taka jest współczesna miłość... ale mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni... i znów miłość będzie miłością - a interes interesem odgrodzonym od życia prywatnego.



















