Kurs odchudzania
Uzdrawianie duszy i ciała

XX-elki głowy do góry

Przeczytałam w którejś książce (z pewnością nie w naukowej) o ciekawym eksperymencie, który wytłumaczył mi, dlaczego dziewczyny - obojętnie co tak naprawdę myślą - dążą do szczupłej sylwetki. Wcale nie chodzi o estetykę, zdrowie, lekkość, cholesterol ale o owczy pęd. Jak mawiają starzy górale: kaj wsyscy, tam i jo. Skoro jest moda na wystające obojczyki, to trzeba je mieć.

Przekonał mnie o tym właśnie wspomniany eksperyment. Ażeby się upewnić o moich spostrzeżeniach przeprowadziłam go i ja. Jego celem było sprawdzenie, czy jeżeli jedna osoba stanie, podniesie głowę do góry i zacznie wpatrywać się uważnie w jakiś punkt - inni zrobią to samo. Stanęłam więc róg Kościuszki i Zielonej - tuż przy kamienicy, która na ślepej ścianie ma wymalowane okna, zadarłam głowę i patrzę. Wcale długo nie trwało, jak jedna, druga, kolejna osoba przystawała i wpatrywała się tam gdzie ja. Oczywiście nic nie dostrzegły, jako że nic nie było. Niektóre wzruszały ramionami i odchodziły, ale większość ociągała się, odwracała i jeszcze odchodząc spoglądała w górę, bo a nuż coś jednak tam będzie ciekawego. Po dziesięciu minutach przestało mnie to bawić i poszłam na przystanek tramwajowy. Kilka minut czekałam na tramwaj, ale jeszcze jak odjeżdżałam przy kamienicy stało kilka osób z zadartymi głowami.

Sprawdziło się? Sprawdziło! Ten sam mechanizm działa przy dietach – są modne, stosują wszyscy, spróbuję i ja. A może ja mam inną przemianę materii? O tym już się nie myśli. A może puszyste jest śliczne? Na pewno. A może jak schudniesz porobią ci się zmarszczki? Wziąwszy wszystko pod uwagę moje kochane XX-elki nie chudnijcie na siłę, miejcie głowy do góry i puszyste pupy - i pamiętajcie: niekoniecznie kaj wsyscy tam i jo.