Puszysty Łabędź
Kiedy śpię - widzę Finalistki konkursu Puszysta Miss 2011 na scenie. Kiedy się budzę - żyję tym, co widziałam w śnie. Myślę o tym projekcie jak o dziecku, które za około dziewięć miesięcy ma przyjść na świat.
Jakieś dziesięć lat temu przeobraziłam się w XXL-kę. W czasach mody na nadmierne wychudzenie nie czułam się dobrze w swoim ciele. Robiłam wszystko, by schudnąć - a stres związany z odchudzaniem powodował, że po utracie kilku kilogramów... ponownie przybierałam na wadze. Nie miałam fajnych ciuchów - kupowałam to, w co się zmieszczę. Pewnego dnia się "zaparłam" - i rzeczywiście schudłam czterdzieści kilogramów, ale po dwóch latach przypomniał sobie o mnie efekt jo-jo... na szczęście przywrócił "tylko" dwadzieścia kilogramów. Dziś nie tyję - ale i nie chudnę. Nie ma dla mnie to większego znaczenia, gdyż odnalazłam swoje miejsce na Ziemi i odkryłam drogę swojego życia, pełną pasji i wyzwań, a czasem niepowodzeń... które po prostu przemieniam w doświadczenia.
Szczupłym kobietom chciałabym powiedzieć, że podziwiam ich doskonałe ciała i czasem zazdrościłam im idealnej figury. Do czasu... gdy nauczyłam się nabijać z samej siebie. Chciałabym im powiedzieć, że są bardzo piękne. Że konflikt na linii szczupłe - puszyste miewał charakter jednorazowy... a był zaogniany przez media, które latami promowały anoreksję i ciągle krytykowały kobiety noszące rozmiary większe niż 42, usiłując wmówić im, że są po prostu brzydkie. Chciałabym też powiedzieć, że zawsze lubiłam oglądać konkursy piękności, co jak na mnie jest dość dziwnym wyznaniem (bo kto by się tego po mnie spodziewał?).
Puszystym paniom mówię, że są piękne - pod warunkiem, że takie się czują. Pomysł konkursu Puszysta Miss powstał dość dawno temu, jednakże wahałam się wypowiedzieć słowo "start". Przez dwa lata prowadzenia Kobiety Puszystej nabrałam stosownego doświadczenia i bardzo dobrze wiem, jaki chcę osiągnąć cel.
W zamyśle moim jest, że konkurs zostanie uwieńczony książką "Puszysty Łabędź". Jednakże teraz Kobietę Puszystą czeka kilka miesięcy intensywnej pracy przy organizacji wyborów Miss.




















Odpowiedzi
Miss Brzuchaczy
Jedne wybory będę pamiętać do końca życia - leżałam w szpitalu przed porodem. Po kilku dniach czekania na poród, w dniu wyborów Miss Polonia 1987 - zaczęłam skakać na łóżku i krzyczeć - "Jestem Miss Brzuchaczy!" Podziałało - poród się zaczął:-)
A ja...
A ja też chcę być Miss! Dlaczego Puszysta podała limit wiekowy? Mam 16 lat faktycznie - więc jestem za młoda. W dowodzie omyłkowo wpisali 51 lat - wiec za stara. A ja i tak jestem śliczna, puszysta i słodka jak bita śmietanka i na pewno jest na tym najpodlejszym ze swiatów choc jedna osoba, która oczyma duszy widzi mnie w koronie!
Wybory Miss
Ja niestety, tylko się mogłam przyglądać, takim "normalnym" wyborom Miss, na Politechnice Łódzkiej... 3 lata brałam udział w ich organizowaniu i wiem ile pracy i wysiłku trzeba w to włożyć i ile stresu towarzyszy uczestnioczkom!
3mam kciuki za konkurs!
Witaj, Poszukuje w
Witaj,
tvn [dot] pl.
Poszukuje w charakterze gości do programu telewizyjnego „puszystych” dziewczyn, które są przekonane o swojej atrakcyjności i będą umiały bronić swych racji w konfrontacji z wychudzonymi dziewczynami. Jeżeli więc uważasz że Twoja waga to atut, czujesz się dzięki niej sexi, a chude dziewczyny postrzegasz jak wieszaki na ubrania myślę że jesteś idealnym gościem do programu. Czekam na kontakt na mail: m [dot] rakowska2
Pozdrawiam,
Gosia