Puszyste chodzenie
Jednym z minusów puszystego świata jest trudność w znalezieniu sobie takiej formy ruchu, która dawałaby nam radość, odprężenie psychiczne i równocześnie nie narażała na kontuzje, a co gorsze na złośliwe komentarze czy ironiczne uśmiechy.
Wiadomo, najgorszy jest bezruch i pielęgnowanie w sobie uczucia, że już nic nie możemy. Jako osoba bardzo aktywna, po zwalczeniu kontuzji i z dodatkowymi kilogramami na koncie postanowiłam wybrać coś dla siebie. Na pierwszy ogień przetestowałam chodzenie. Tak, tak moje Panie, to całkiem spora i prężna dziedzina sportu, w dodatku nie wymagająca tak naprawdę zbyt wielu przygotowań, by zacząć.
Chodzenie to pierwsza i najbardziej naturalna forma ruchu jaką możemy sobie wyobrazić, poprawia naszą kondycję, wzmacnia mięśnie niemal całego ciała (jeśli dodamy ruch rąk), a marsze w miłej okolicy, zwłaszcza teraz w ciepłych porach roku, dają odprężenie i wytchnienie od codziennych problemów. Pracujące nogi to nasze dwie wielkie pompy, nic dziwnego, że regularne spacery poprawiają krążenie krwi, regulują ciśnienie, a to pociąga za sobą lepsze odżywienie wszystkich części naszego ciała w tym również kości. Ostatnie badania wykazały, iż regularne treningi chodziarskie są wspaniałą profilaktyką osteoporozy. W przeciwieństwie zaś do biegania, nie wymagają na starcie dobrej kondycji, nie grożą naszym stawom kontuzjami, nie narażają nas na zadyszkę i myśli: „nigdy więcej”. To wszystko dlatego, że tempo i dystans dobieramy sobie sami, według naszych możliwości. Najważniejsze to przeznaczyć na chodzenie jak najwięcej czasu i cieszyć się spacerem. To doskonały trening dla każdego, w każdym wieku.
Podstawą do zaczęcia treningu chodziarskiego są wygodne buty. Nie muszą to być te z najwyższej półki, ale zadbajmy, by były stabilne, nie uwierały, nie ściskały stopy zbyt mocno, były dobrze dopasowane, uwzględniające anatomię stopy, noski powinny być na tyle szerokie by móc luźno ruszać palcami, najlepiej o średnio grubej podeszwie. W miarę angażowania się w chodziarstwo, jeśli sport nam się spodoba - możemy zainwestować w buty profesjonalne. Dla chętnych, podążających za modą, możemy się też skusić na odmianę Nordic Walking – należy się jednak wówczas dobrze zapoznać z techniką wykonywania takiego marszu. Chodzenie pięknie modeluje nasze nogi i pupy, dodając im jędrności. Dla Puszystych, które chciałyby korygować swoją wagę - jest rewelacyjnym treningiem aerobowym. Jak w każdym sporcie, jeśli nabawiłyśmy się już jakichś poważnych kontuzji lub mamy jakieś dolegliwości - warto skonsultować się z lekarzem i rehabilitantem. Spacer to wspaniałe uzupełnienie dnia.
Kilka podstawowych wskazówek:
1. Stajemy prosto, w naturalnej pozycji , bez zbytniego przeprostowywania się, ramiona luźne, nisko opuszczone;
2. Maszerujemy równym tempem, stawiając stopy od pięty, w naturalnej dla nas długości kroku;
3. Ręce pracują przeciwstawnie do nóg : prawa noga – lewa ręka;
4. Pamiętajmy, aby zabrać ze sobą wodę mineralną, zwłaszcza podczas upałów, należy regularnie pić podczas treningu;
5. Na zakończenie rozluźnij nogi , wykonując proste ćwiczenia rozciągające.
Jak zacząć?
Wyjść po prostu na spacer i cieszyć się życiem. Można też sprawić sobie czworonożnego motywatora (polecam) albo umówić się koleżanką. Jeżeli chcemy potrenować - najlepiej wyznaczyć sobie jakiś dystans. Najłatwiej – przykładowo: do zakrętu przy ławeczce i z powrotem - albo 10 minut alejką i wracam. Po jakimś czasie zwiększamy odległość, czas chodzenia lub tempo.
Moja historia:
Ja po prostu wykorzystałam niecnie psa. Ponieważ na regularne spacery chodzić siłą rzeczy chodzę, postanowiłam je przy obopólnej przyjemności wydłużyć i trochę bardziej chodzić marszowo, chociaż zdarzają się momenty że po prostu włóczymy się „w siną dal” wokół jezior. Na początku strasznie się męczyłam. Po prawie dwóch latach kuśtykania przejście 200 metrów w normalnym tempie przyprawiało mnie o zawrót głowy i palpitacje… bez żartów .. Rezultaty już mam: po dwóch miesiącach przestałam dostawać zadyszki przy prostych czynnościach i widzę, że idzie mi coraz lepiej i zapewniam Was, że absolutnie się nie katowałam.
Z przymrużeniem oka:
Najpiękniejsze nogi na świecie mają … Masajki - prowadzą półkoczowniczy tryb życia i chodzą przez większość swojego czasu.



















