Megan na diecie
Koleżanka weszła mi na ambicję - od stycznia schudła 21kg!... A ja? Przytyłam 4kg! Koniec tego dobrego - od dziś dieta!
A więc… czas na zakupy.
Mieszanka warzywna: brokuł i kalafior
Makaron razowy
Kotlety sojowe
Marchewka
Jogurt naturalny
Jogurt owocowy (przecież coś słodkiego od życia mi się należy)
Otręby
… błonnik!
Na ćwiczenia przyjdzie czas (chyba, że wchodzenie na III piętro mojego wydziału kilka razy dziennie liczy się jako ćwiczenia - temat do przemyślenia). Rowerek stacjonarny będący w moim pokoju patrzy na mnie… (mam już chyba omamy)…
Plan na jutro:
- jogurt z otrębami (ten owocowy, żeby mieć energie na cały dzień)
+ herbatka z błonnikiem
- II śniadanie: makaron razowy ze szpinakiem (i jednym jajkiem) podsmażony na patelni bez tłuszczu + woda z błonnikiem
- obiad: warzywa na parze (marchewka, brokuł, kalafior)
+ sos czosnkowy na jogurcie z otrębami
+ herbatka z błonnikiem
- kolacja: jogurt naturalny, plasterek chudej szyneczki, otręby
+ herbatka z błonnikiem
Ciekawe na jak długo wystarczy mi motywacji…
Plan minimum- 10kg
Plan optimum- 17kg
Dziś ważę 85kg przy wzroście 167cm…
Kolejne ważenie: w piątek
Wszystkie moje myśli krążą wokół jedzenia! Ale muszę wytrwać, muszę…




















Odpowiedzi
Pochwalę się!
Miałam pisać codziennie... ale z braku cukru po 3 dniach byłam za bardzo znerwicowana... i starałam się przespać większość wolnego czasu.
Po 1,5tyg 3kg mniej (chociaż pewnie najpierw wytraciłam wodę)...
Dziś się nie mam czym pochwalić- bo dziś był dzień normalnego jedzenia, za to mnie mój żoładek i jelita ukarały, więc od jutra znów 2-3 posiłki dziennie... a 3 razy dziennie "kisiel" z babki płesznik! Mniej więcej doszłam do ok 500kcal na dzień (jeżeli chodzi o kaloryczność tego co jem)
Do weekendu majowego mam zamiar jeszcze 1kg zrzucić :) bo by jednego dnia móc sobie na coś z grilla pozwolić.
Gdzieś wyczytałam, że jak raz w tygodniu sobie pozwalamy na normalne jedzenie, to dłużej ogólnie potrafimy wytrwać na diecie.
Musisz? A chcesz?
"Wszystkie moje myśli krążą wokół jedzenia! Ale muszę wytrwać, muszę…"
A mnie to przeraziło... to Twoje MUSZĘ... A chcesz? A zadałaś sobie pytanie co stoi za potrzebą schudnięcia? Jak rozpoznasz potrzebę to łatwiej będzie coś czynić z radością i bez potrzeby karania za porażki:-)
Niestety muszę...
Na pewno chcę, sukcesy koleżanki, która ponad 20kg sprawiły, że stwierdziłam- ja też tak mogę, inną sprawą są moje chore kolanka, które więcej niż 70kg nie powinny dźwigać... Ortopeda dość wyraźnie określił, do jakiej wagi powinnam dojść :/