Kurs odchudzania
Uzdrawianie duszy i ciała
Lemurband

Księżycowa mądrość

„Jabłko i grzech - tak musi być,
wojna i śmiech zaraz po nich...
Zieleń i brąz, płomień i dym,
żebrak i król w koronie...

Słońce i grad, po nocy dzień,
światło i mrok ramię w ramię,
szampan i kac, po życiu sen
i nic ci już nie ostanie... „

(Aleja gwiazd, Z. Sośnicka)

„Jedyną twoją cechą niezmienną jest twoja zmienność”- usłyszałam kiedyś w kłótni od mojego ówczesnego partnera. To miała być zgryźliwa uwaga, ale zamiast wywołać złość - wywołała refleksję. Kobieta zmienną jest, ale czy to powód by jej nie wierzyć? Świat się zmienia, rzeczywistość jest dynamiczna - zatem zmienianie się to próba zintegrowania się z prawdą, że wszystko płynie. Nie każdy zgadza się z Heraklitem, ale z pewnością mało osób nie zauważa zmian we własnym życiu. Czasem mieszkamy w tym samym miejscu od urodzenia, czasem pracujemy w tej samej firmie od młodości aż do emerytury, ale cykle zmian dotykają nas czy tego chcemy czy nie. Nasze ciało się zmienia. Nasza świadomość wzrasta wraz z wiekiem i doświadczeniem. Nieustannie dotykani jesteśmy zmianami pogody, czy ludzkich nastrojów. Zmian nie da się uniknąć. A jednak boimy się ich. Dlaczego? Odpowiedź wydaje się banalnie prosta, wprost oczywista. Zmiana niesie ze sobą destabilizację. Jeśli coś posiadamy, możemy to stracić, jeśli żyjemy możemy umrzeć, jeśli kochamy możemy przeżyć rozstanie. Długo by tak wymieniać.

Kiedy zastanawiałam się nad tym felietonem i naturą zmian, księżyc to wychodził, to chował się za chmurami. Z każdym dniem jest inny, a jednak nie boję się jego zmian. Są wpisane w naturalne rytmy przyrody i nikogo nie dziwią, może za wyjątkiem dzieci, nikogo nie przerażają. Człowiek tak daleko odszedł w swoim marszu do nowoczesności od naturalnych rytmów. Odszedł, a przynajmniej w swojej naukowej zuchwałości tak jest gotów myśleć, bo w istocie wciąż pozostaje częścią Natury, czy tego chce czy nie. Świadczą o tym między innymi cykle menstruacyjne zsynchronizowane z księżycem, wszelkie naturalne procesy, które w naszych ciałach i psychice zachodzą, a które mają związek z przyrodą (na przykład nasilanie się objawów psychoz gdy wieje wiatr halny). Zmiany natury dotykają nas codziennie. Zmiany w nas są częścią zmian w przyrodzie. Nasze życie to pasmo nieustannych przemian... Już Kochanowski pisał „Nic wiecznego na świecie, radość się z troską plecie.” Ta zmienność przeraża nas zwłaszcza gdy osiągnęliśmy swój życiowy port. Chrześcijaństwo ze swoim mitem Hioba, daje nam nadzieje stabilizacji za wierność Bogu, jeśli nie na ziemi, to chociaż w niebie. Wschodnie religie są mniej eskapistyczne.
Buddyjska nauka o nietrwałości bardzo trafnie opisuje istotę zmian następujących w ludzkim istnieniu.

"Życie wyczerpuje się z dnia na dzień, chwila po chwili,
tak jak zużywające się z upływem czasu odzienie.
Nic i nikt nie może zatrzymać tego nieuchronnego procesu.
Iluzoryczne dobra, takie jak majątek ziemski czy sława,
są dla nas w godzinie śmierci zupełnie bezużyteczne.
Ostatecznie, zostawiając wszystko za sobą,
umieramy samotnie -
zostajemy oddzieleni od wszystkiego co było nam bliskie w tym życiu,
podobnie jak włos wyciągnięty z bryłki masła"

Piszę ten tekst specjalnie dla Ciebie. Nie obawiaj się zmian, życie zmienia się nieustannie, tylko głęboka świadomość zmienności daje poczucie bezpieczeństwa.

Byłam na dnie, odrzucona przez ludzi i zapomniana przez Boga. Odebrano mi wszystko co miałam i kochałam, zmiany przynosiły mi tylko coraz większy upadek. Pogrążona w smutku i samotności pośród tłumu ludzi czekałam na kolejną zmianę z nadzieją. Tak stałam się serferką na falach zmian, nie raz się topiłam i spadałam z mojej deski. I przyszło dobre lata, mam wszystko o czym kiedyś marzyłam, spełniły się moje nadzieje, mam też świadomość (bez smutku), że i to przyjdzie mi stracić. Każdego dnia, każdej chwili doceniam swoje szczęście. Małe szczęście dachu nad głową, sera, kromki chleba, zdrowych dzieci, ich spokojnego snu, ciepłej nogi męża pod kołdrą. Pogodzenie z nieuniknionością zmian dało mi spokój, lecz nie statyczność. Dziękuję za każdą najmniejszą rzecz, która jest mi dana, dziękuję, że jest ktoś, kto chce to czytać, z kim mogę się na koniec podzielić tą buddyjską mądrością:

„...Życie jest krótkie jak błysk pioruna na niebie.
Bogactwo jest nietrwałe jak rosa pokrywająca trawę
Przyjaciel, który kocha cię rano, nienawidzi cię wieczorem
Wszystko to jest jak sen minionej nocy
Cokolwiek się wydarza, jest przemijające,
Porusza się i zmienia... „

Odpowiedzi

Jak będzie mnie ktoś szukał...

... to tylko Anka Wierzba wie, gdzie mnie przeniosła swym tekstem...

poruszył mnie ten teks ..

poruszył mnie ten teks .. bardzo .. niesie w sobie prawdę i wydaje mi się że to właśnie akceptacja tej zmienności ... może dać poczucie bezpieczeństwa i stabilności..