Kobieta puszysta
Kobieta puszysta
Twoim ideałem
niech będzie kobieta puszysta.
To człowiek dużego formatu,
choć forma cielista.
Nie duchowa mrzonka
lecz baba co się zowie
nie będzie jak chuda zołza
ciosać Ci kołków na głowie.
Nie zażąda futerka
bo w nim jest zbyt puchata,
będzie czuła i wierna
bo to człowiek dużego formatu.
***
Powiedz mi kocham albo spier...
Masz milion uśmiechów dla innych,
rozdajesz je na prawo i lewo
a dla mnie tak ich skąpisz...
Dlaczego, kochany, dlaczego?
Dlaczego mnie odtrącasz?
Nie mam już dnia bez łez.
Niecierpliwym pytaniem: co znowu?
Kładziesz nadziei kres.
Ty nie wiesz, jak boli pogarda,
jak serce zranione drży,
chce wyrwać się do Ciebie,
a Ty zatrzaskujesz drzwi.
Zapomniałam, co duma kobiety,
być przestałam Lodową Królewną.
Przejść po moim sercu tak łatwo
gdy masz nad nim władzy pewność.
Nie wiesz, co życie w ciągłym lęku -
tak o Ciebie i Ciebie się boję.
Zrobiły ze mnie strzęp człowieka
najdroższe przeklęte oczy Twoje.
Powiedz mi: kocham albo: spier...
raz zadecyduj w tę lub z powrotem.
Zbuduj dla mnie pałac ze szczęścia
albo pozwól zdechnąć pod płotem.



















