Wołanie
I zawyła jej dusza. Zawyła, jak nigdy dotąd. Rozpaczliwie, boleśnie, rozdzierająco. Jedyne co czuła to tęsknota. Tęsknota za marzeniem, za spełnieniem, za niedoścignionym. Ideał pozostał na kartach przeczytanej właśnie książki, która jednak wciąż spoczywała przy jej głowie. Będę do niej wracać – pomyślała. Choć przed nią były jeszcze trzy kolejne części.
Początkowo nie chciała jej czytać, teraz siedziała, jak zaczarowana, a jej myśli były opętane. Jej dusza nie była jedyną, na której idealny bohater zostawił swój odcisk. „Wiem już skąd się bierze - fenomen tej książki” – pomyślała. Każda kobieta, każda samotna kobieta, każda kobieta nie dostrzegana w swoim związku, każda kobieta wtopiona w swą rutynę pragnie przeżyć taką historię, pragnie spotkać kogoś takiego, jak on, pragnie być tak bardzo adorowana, wreszcie pragnie spotkać kogoś o tak hipnotycznym spojrzeniu, dotyku, wyglądzie. Kogoś przy kim będzie się czuła wyjątkowa, jedyna, niepowtarzalna. Kogoś dla kogo będzie całym światem… Nie umiała przestać o tym myśleć. A może nie chciała… Wyobrażanie sobie jego i tego jak się pojawi, wnosiło w jej szary, ponury, mały świat zapach kwiatów, woń cynamonu i błogi spokój. Na dnie jej duszy palił się mały płomyczek – nadzieja, że może jeśli będzie o nim intensywnie myśleć, wszechświat odpowie na jej wołanie. Spotka go przypadkiem, a on już nie będzie mógł odwrócić od niej oczu. Z głośników cichutko sączyła się muzyka z fortepianu.
W domu była sama, więc mogła oddać się marzeniom. Przepełniona była pragnieniami. Potrzebowała ciepła, romantycznych gestów, czułych słów. „Starzeję się” – pomyślała „choć z drugiej strony mam marzenia nastolatki”. Westchnęła ciężko. Jedno było pewne. Nie chciała być już sama. Za tę miłość mogłaby nawet dać się ugryźć… Gdzie jesteś mój wampirze…?




















Odpowiedzi
a jaki jest tytul?
Hmmm czy mi cos umknelo czy zabraklo tytul ksiazki o ktorej autorka pisze?
pzdr.,
mysza