Lustro, Stan Faktyczny i TY
Dlaczego? Jeżeli pozwolisz, by zastany w lustrze Stan Faktyczny wzbudzał w Tobie nienawiść do samej siebie - wpadniesz w pułapkę. Co prawda - nie grozi ona zniewoleniem wiekuistym, jedynie ziemskim - ale jeśli chcesz zmarnować szansę na szczęśliwy żywot tu i teraz, to jasne - pozwól się zatrzasnąć. Daj się zapędzić w Krainę Autodestrukcji - nie, często nie wiesz o tym, że już do niej wstąpiłaś...
Przestajesz o siebie dbać - bo po co, i tak lepiej nie będzie. Nie kupujesz fajnych ciuchów - bo po co, nikt nie zauważy. Unikasz ludzi - przecież i tak jesteś na językach. Pomniejszasz swoją wartość. Gorzej wykonujesz swoje obowiązki. Porzucasz pasje pod pretekstem braku kasy. Jesz szybko i byle co. Popadasz w smutek. Otwierasz się na przyjście Panny Depresji.
Podejdź do Lustra na paluszkach... tak o zmroku... pogłaszcz jego ramę... szeptem wyznaj, że pragniesz zawrzeć pokój... Przytul... Podaruj mu torcik z wisienkami... Zapal trzy świece... I zobacz... Stan Faktyczny nie jest taki zły... To Ty... Twoja dusza i ciało... I niespodzianie usłyszysz: "Lustro służy tylko próżności mężczyzny; kobieta potrzebuje go, by upewnić się o swej osobowości" (*)...
(*) Karl Kraus




















Odpowiedzi
Lustro
Piękny cytat:) Chyba tak zrobię. Ostatnio omijam wszytskie lustra, szyby i wszytsko w czym mogę się przejżeć,aby siebie nie zobaczyć, albo pomyśle "ojejku nawet sie w nim nie mieszcze, nie obejmuje mnie całej". Już nawet napisałam sobie na lusterku w domu JESTEŚ PIĘKNA - jakbym o tym kiedyś zapomniała- i chyba tak się stało, że zapomniałam. Bo nie ważne jest jak się wygląda, ale jakim jest się człowiekiem.. tak tak sobie to tłumaczę.
Dusza jest mieszkańcem naszego ciała.