Kurs odchudzania
Uzdrawianie duszy i ciała

Paulina Kierzek - Trzeciak

Sala samobójców

reż. Jan Komasa
Sala samobójców

Właśnie zastanawiałam się, jak zacząć tę recenzją, kiedy rzuciłam okiem na okładkę tygodnika „Wprost”. A tam takie zdanie: „Dlaczego aż tylu Polaków nie jest w stanie zaakceptować odmienności”. Z taką samą refleksją w głowie wychodziłam z kina po obejrzeniu Sali samobójców, filmu, o którym chcę tu napisać kilka słów.

Szalona miłość – Yves Saint Laurent

reż. Pierre Thoretton
Szalona miłość – Yves Saint Laurent

Jak bardzo może zmylić złe tłumaczenie oryginalnego tytułu filmu przekonujemy się, oglądając dokument biograficzny, którego bohaterem jest jeden z najwybitniejszych współczesnych kreatorów mody – Yves Saint Laurant. Nie wiem, co kieruje tłumaczami w takich przypadkach, ale tym razem błąd świadczy jedynie o niezrozumieniu istoty filmu – przez tłumacza, dystrybutora bądź inną osobę odpowiedzialną za efekt ostateczny. A jaki jest ów efekt ostateczny? W polskiej wersji mamy film: Szalona miłość – Yves Saint Laurent. W oryginale zaś: Yves Saint Laurent - Pierre Bergé, l'amour fou. Różnica jednego nazwiska. Drobnostka? Nie w tym przypadku.

Prawdziwe męstwo

reż. Ethan Coen, Joel Coen
Prawdziwe męstwo

Dziki Zachód. Małe miasteczko. Ona i On (i jeszcze jeden On). I oczywiście na dokładkę ten zły. Wszystko jak w starym dobrym westernie. I to dosłownie, bo najnowszy film braci Coen to remake opartego na powieści Charlesa Portisa (1968) filmu Prawdziwe męstwo (reż. Henry Hathaway, 1969). Choć historia jest znana, a konwencja westernu zdaje się nie pozostawiać wiele miejsca na autorskie rozwiązania, to film Coenów oczarowuje świeżością.

Wygrany

reż. Wiesław Saniewski
Wygrany

Oliver Linovsky (w tej roli Paweł Szajda) – utalentowany pianista u szczytu sławy – przyjeżdża do Wrocławia, gdzie ma rozpocząć europejskie tournée. Na sali wypełnionej po brzegi, w chwili, kiedy popłynąć mają pierwsze dźwięki koncertu, Oliver decyduje się na odważny, wręcz desperacki krok. Ucieka, nie odegrawszy ani jednej nuty.

Anioł nad morzem

reż. Frédéric Dumont
Anioł nad morzem

Tytuł, opis, plakat Anioła nad morzem – wszystko to zasugerowało mi lekki i pogodny charakter filmu. Zmyliło mnie błękitne morze, zmyliły gorące marokańskie klimaty, a przede wszystkim zmyliła mnie zapowiedź tajemnicy, która miała bezpowrotnie zmienić życie 12-letniego Louisa – głównego bohatera filmu. Mylnie założyłam, że owa tajemnica to niespodzianka, prezent, który sprawi, że dalsze losy chłopca ułożą się we wspaniałą przygodę. Jakże się myliłam…

Chrzest

Reżyseria: Marcin Wrona
Chrzest

Choć nagrany w kolorze, najnowszy film Marcina Wrony to – jak dla mnie – film czarno-biały. Dosłownie, bo kolorystyczna asceza i jednolita szaro-beżowa tonacja sprawiają, że „Chrzest” ogląda się jak czarno-białą produkcję.

Bazyl. Człowiek z kulą w głowie

O najnowszym filmie Jean-Pierre Jeuneta
Bazyl. Człowiek z kulą w głowie

Jak większość bohaterów Jean-Pierre Jeuneta, Bazyl dostał od losu obciążającą przeszłość, nijaką teraźniejszość i – na całe szczęście – możliwość kreacji przyszłości wedle własnej wizji. A wizję ma Bazyl nie byle jaką… Podobnie jak Louison z Delikatesów, One i Miette z Miasta zaginionych dzieci, tytułowa Amelia czy Matylda z Bardzo długich zaręczyn, bohater najnowszego filmu Jeuneta postanawia wziąć los – nie tylko swój – we własne ręce, udowadniając jednocześnie, że nie ma rzeczy niemożliwych.