Każda wiara czyni cuda. Wystarczy uwierzyć, że piękno jest silniejsze od kalendarza i wagi - i już staje się cud. Patrzysz w lustro i gadasz sama do siebie: mam wystający brzuch, wielkie pośladki i grube uda. Ta cała puszystość to tylko mydlenie oczu samej sobie. Jestem gruba i już! - Stop! Tu właśnie się mylisz. Jesteś piękna.
Ano właśnie. Dostałam mandat i to pierwszy w ciągu pięćdziesięciu lat, jakie przeżyłam. Nie dość, że pierwszy, to jeszcze i sprawiedliwie i niesprawiedliwie. Jak to możliwe? Było to tak (...)
Dłużej tego nie wytrzymam, jakem Ala Capone. Trzeba się jakoś potwora pozbyć, zanim zeżre całkiem moje poczucie własnej wartości i wydali je jako kolejną porcję nawozu użyźniającą jego ego. Fajnie mi się napisało, nie?
Albo samochody są dzisiaj antypuszyste - albo ja jestem antymotoryzacyjna. I nie jest to kwestia wielkości samochodu, bo nawet 3.5 - tonówka mojego syna potrafi mi przysporzyć problemów. Zacznijmy więc od niej.
Personel szpitala zdecydowanie ma dość ludzi starych i chorych. Najchętniej leczyliby młodych i zdrowych, ale za takich z kolei NFZ nie chce płacić. Kiedy wzywamy pogotowie do babci - musimy się liczyć z bardzo długim i uciążliwym przesłuchaniem (...)
Tak się wkur...zyłam, że głowa mała. Jadę sobie spokojnie tramwajkiem, wspominam miłe chwile, patrzę z błogim uśmieszkiem przez szybę i nagle w moją błogość wkradł się z lekka schrypnięty głos studenta (o czym dowiedziałam się z dalszego ciągu rozmowy):
- Wiesz, co powiedział Dominik? On kur...woli grubsze babki!
Jak nie urok, to sr...ebrne wesele. Żeby się odegrać na tym moim draniu - umówiłam się z intelektualistą. Randki nie były specjalnie męczące, bo on włączał komputerek, chwalił mi się co na nim robił, puszczał mi pioseneczki, gry pokazywał, ale raczej nieskomplikowane.