Kurs odchudzania
Uzdrawianie duszy i ciała

Świętojańska noc cudów

Możesz zaczarować swoje życie. W wigilijną noc św. Jana masz niepowtarzalną okazję odmienić swój los. Jeśli w dniach 23-24-25 czerwca skoncentrujesz się na celach, które chcesz osiągnąć, to w niedalekim czasie zaczną dziać się cuda...

Noc Świętojańska to nie tylko czas poszukiwania miłości - to również moment najsilniejszego działania wszelkich zaklęć, precyzowania pragnień, dookreślania własnej osoby. W tradycji Słowian, kultywowanej szczególnie na wschodnich rubieżach naszego kraju, w sobótkową noc nad brzegami rzek i jezior rozpala się ogniska, wokół których rozbrzmiewają pieśni wychwalające potęgę miłości. Uczestnicy poruszają się w ekstatycznych tańcach wyzwalających tęsknotę naszych ciał do zespolenia w miłosnych uściskach.

Sobótki, czyli ogniska, miały szczególną moc oczyszczającą. W ich płomieniach palono magiczne zioła mające dopomóc w spełnieniu marzeń. Dziewanna, szałwia, rosiczka, bylica, płomyk, dziurawiec, ruta nadawały ogniskom szczególnej magicznej i leczniczej mocy. Wierzono w niezwykle silną moc bylicy. Ten, kto przepasawszy się nią przeskoczył przez ognisko, był chroniony przed demonami i strzygami. Z magicznych ziół dziewczęta wyplatały wianki, które umieszczano na drewnianych podpórkach, w środku płonęła świeca. Powstawało niezwykłe zjawisko połączenia ognia i wody. Owe cuda wyłowione przez młodzieńców oczekujących po drugiej stronie rzeki zwiastowały rychłe zamążpójście autorki wianka. Nasięźrzał pospolity - Ophioglossum vulgatumW lasach szukano cudownego kwiatu - maleńkiej paprotki zwanej nasięźrzałem. Jego znalazca mógł liczyć na spełnienie wszelkich życzeń i pragnień.

Kilka lat temu, w noc przesilenia rozpaliłyśmy z przyjaciółką rytualne ognisko wrzucając do niego magiczne zioła. Wodę, która jest niezbędnym elementem świętojańskich czarów, zastąpiło (chyba nie przypadkiem) czerwone wino wprowadzające nasze umysły w rodzaj transu. Na karteczkach wypisywałyśmy wszystkie problemy, których chciałyśmy się pozbyć. Odczytując na głos sprawy, które blokowały nasz rozwój, powierzałyśmy je magicznej mocy ognia, ziół i Bogini Matce. Z perspektywy lat stwierdzam, że wiele spraw, które wówczas nam przeszkadzały, przestało istnieć. Te nie rozwiązane czekają na kolejną Noc Cudów. A ta tuż, tuż...