Stereotypy
Małgorzata Wolska w swoim artykule „Zaburzenia odżywiania się w perspektywie kulturalnej i społecznej” uwypukla znaczenie czynników społeczno – kulturowych w powstawaniu zaburzeń odżywiania się, występujących coraz częściej szczególnie u dziewcząt i młodych kobiet.
Analizuje obraz kobiety w kulturze współczesnej, kulturowe podłoże zaburzeń odżywiania się, zaburzenia odżywiania jako wyraz przynależności do kultury zachodniej, a także jako wyraz realizacji normy utrzymywania dobrej kondycji fizycznej. Z dużym zainteresowaniem zabrałam się do lektury, którą otrzymałam jako słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na Uniwersytecie Łódzkim.
Autorka zwraca uwagę na fakt, że w drugiej połowie XX wieku zaczęły zmieniać się przekonania związane ze zdrowym stylem życia, a w szczególności dotyczące sposobu odżywiania się. Szczupłość zaczęła być postrzegana nie tylko jako symbol piękna, ale również jako synonim zdrowia. Normą stała się szczupła sylwetka, a koncentracja na swoim ciele stała się wręcz obsesją, którą nieustannie podsycały media. Coraz więcej miejsca zajmowały w nich reklamy środków, które miały skutecznie pomóc w wyeliminowaniu zbędnych kilogramów. Kult szczupłej sylwetki zadomowił się we wszystkich dziedzinach życia i choć nie jest czynnikiem decydującym o występowaniu zaburzeń odżywiania, to jednak bez wątpienia przyczynia się do wzrostu liczby zachorowań.
Szczupła sylwetka jest w świecie wartości zachodniego świata promowana z jeszcze innego względu. Rozwój nauk technicznych i technologii informacyjnych stawia przed człowiekiem nowe wymagania, zwłaszcza na rynku pracy, w związku z tym coraz większego znaczenia nabierają takie cechy charakteru jak umiejętność samokontroli, solidność i niezawodność. Człowiek dysponujący takimi cechami jest pożądany na rynku pracy, ponieważ powierzone zadania wykonuje perfekcyjnie, jest ambitny i konsekwentnie dąży do realizacji wyznaczonych celów. I w tym momencie utożsamia się wyłącznie osobę szczupłą z pożądanym ideałem, bo przecież osoba tęższa nie może przejawiać samokontroli, skoro na przykład w opinii społecznej nie odżywia się racjonalnie, przejada się albo jest niekonsekwentna w uprawianiu ćwiczeń fizycznych i szybko się zniechęca. Nie jest więc według niestety większości pracodawców osobą solidną, wyróżniającą się perfekcją, którą warto zatrudnić i w której doskonalenie zawodowe warto inwestować. I choćby dysponowała takimi samymi kwalifikacjami, jak osoba szczupła, to jest raczej w ubieganiu się o dobrą posadę na przegranej pozycji, o czym boleśnie przekonały się kobiety, z którymi mogłam na ten temat porozmawiać. W taki oto sposób rodzi się stereotyp bardzo krzywdzący osoby nie – szczupłe. Osoba nie – szczupła to osoba raczej bez większej zdolności samokontroli i nie lubiąca się wysilać, raczej nie ambitna, bierna, statyczna, a nie energiczna i dynamiczna. Rynek pracy poszukuje natomiast ludzi wyróżniających się perfekcją, którzy wykazali się dużym poziomem samokontroli i są ambitni, którzy odpowiadają wizerunkowi człowieka nowoczesnego. Małgorzata Wolska zaprezentowała ten obowiązujący wzorzec: „Dba o swoje zdrowie – odżywia się racjonalnie, uprawia ćwiczenia fizyczne, jest wolny od nałogów (nie pije, nie pali, nie używa narkotyków i nie objada się), co uzewnętrznia się w jego szczuplej i schludnej sylwetce. Taki wizerunek człowieka tworzony był przez całe dziesiątki lat intensywnego rozwoju naukowo – technicznego i gospodarczego Ameryki i krajów Zachodniej Europy. Trudno powiedzieć, na ile ideał ten jest przejściową modą, a na ile trwałą normą kulturową, która, póki istnieje, ma decydujące wręcz znaczenie dla kształtowania się tożsamości młodych ludzi.”
Oczywiście nie zmienimy norm kulturowych występujących w społeczeństwie ani całkowitego postrzegania osób nie – szczupłych, nie wytępimy stereotypowego myślenia u wszystkich potencjalnych pracodawców, jednak możemy coś uczynić dla siebie i swojego ciała. Nie wciskajmy je z jednej strony na siłę do sztucznego wzorca piękna, poddając się niezdrowym dietom czy katorżniczym treningom na siłowni, a z drugiej strony nie zaspokajajmy potrzeb emocjonalnych poprzez nadużycia dokonane na nim. Wsłuchajmy się natomiast w jego prawdziwe potrzeby i spróbujmy je zaspokoić. Dyskryminację na polu zawodowym pokonujmy będąc świadome i świadomi przysługujących nam praw.



















