WYPOSAŻENIE WNĘTRZ
Opinia konsumentów
VISA
ankieta modowa
Szybka pożyczka
najtańsza telefonia komórkowa
karta kredytowa dla kobiet
ekskluzywny klub hotelowy
POLECANE KOSMETYKI
perfumy za darmo
Sarenza
kobiety
Szybka gotówka
Lotto online
fitness
Pierwsz pożyczka za darmo
duże rozmiary obuwia
podróże
trendy
internet z tabletem
najtańsze AC
odchudzanie
duży biust
bon na zakupy
nauka online
Swarovski
pożyczka przez internet
Żabka
prezenty
Szpital
biżuteria artystyczna
pożyczka online
słodycze
tanie RTV
wygraj samochód
wyprzedaże
jak urządzić dom
kobiety
mieszkanie w stolicy
eDarling
pożyczka online
WBK
tanie soczewki kontaktowe
wyprzedaże
najnowsze kolekcje
księgarnia online
nowy jeep
TMoible
market internetowy
księgarnia online
najtańsza telefonia komórkowa
zdrowie
kosmetyki azjatyckie
smaki dla wymagających
Hawaje
WBK

Rubensowskie Gracje XXI wieku

Gdy patrzysz na siebie w lustrze co widzisz? Czternaście lat temu widziałam ogromne biodra, pupę, tłuszczyk i wałeczki dosłownie wszędzie. I brak szyi. To potrafiło popsuć mi cały dzień. Dziś patrzę na siebie i widzę fajną babkę z „cycem” i „tyłkiem”. Oczywiście wałeczki i tłuszczyk nie zniknęły, ale na pierwszym planie są roześmiane oczy i rozpromieniona twarz.

Widzę biodra, którymi lubię zakręcić na parkiecie. Łydki, które podkreślam butami na obcasie. Uwielbiam te elementy siebie podkreślać poprzez strój i makijaż.

Jakiś czas temu zaczarował mnie obraz PP Rubensa: Trzy Gracje (1637-38). Rozchichotane trzy kobitki tańczą szczęśliwie, nago pod drzewem. Takie normalne, zaokrąglone nadmiernie lub w sam raz (dla mnie w sam raz). Obraz mi się podoba. A gdybym zobaczyła zdjęcie z trzema kobitkami o podobnej figurze z XXI wieku czy też by mi się spodobało? Oczywiście, że tak! Gdyby były szczęśliwe jak te Gracje przyklasnęłabym im za odwagę i samoakceptację! A Wam Moje Puszystości? Spodobałoby się?

Mam pytanie do Was Moje Puszystości: czy potraficie spojrzeć na siebie poza obfite biodra i wałeczki? Potraficie zobaczyć w sobie piękno? Pytam, ponieważ to pierwszy krok i największa trudność na drodze do lepszego wyglądu. Bez tego nie ruszymy dalej, a moje słowo pisane nie trafi tam gdzie powinno.

Pomogę Wam znaleźć jak najszczuplejszy wygląd bez oblewania się potem i odczuwania głodu. Oczywiście będę z Wami szczera. Chodzenie na siłownię służy zdrowiu, jednak dla wielu z Was jest to luksus niedostępny ze względów czasowych i finansowych. Na ćwiczenia potrzeba czasu, a diety zawodzą. Zawodzą, bo brak nam wytrwałości. Finansowo ćwiczenia dałoby się jeszcze udźwignąć, ale dieta... to co każą nam jeść dietetycy bardzo szybko uszczupla nasz portfel. Ja to nazywam finansową dietą cud. Ważne jest zdrowie. O nie należy dbać przede wszystkim. Jeśli wskazane jest schudnąć, to należy to zrobić. Prawda jest taka, że w etapie zrzucania/nie zrzucania wagi najpewniejszym sposobem na szczupły wygląd jest Iluzja i Sen.

Słowo gruba mi nie przeszkadza. Nie obraża i nie rani. Jem co chcę. Obiecuję, że nie będę wygłaszać tu kazań na temat zawartości białka, węglowodanów. Uważam, że każda z Was Moje Puszystości może być szczęśliwa, żyć pełnią życia i wyglądać bajecznie! A nawet powiem więcej. Uważam, że już takie jesteście, tylko potrzebujecie delikatnych wskazówek i rad.

Więc zaczynamy nowy etap! A jak wiadomo zmiana ubrań to oczywisty i najprostszy sposób na to, by w ów etap wejść zauważalnie. Dzisiaj zacznę od bielizny. To będzie nasze płótno, nasza baza działania.

Lato. To dla wałeczków bezlitosna pora roku. Upały (ostatnie dni dały nam popalić) i duchota wymagają od nas robienia dobrej miny do złej gry, mianowicie do noszenia takich ubrań jak koszulki na ramiączka i kuse szorty. Nie ma szans na ukrycie czegokolwiek pod skrawkami materiału. Pozostałe części roku są chłodniejsze i tutaj można poszaleć w sposobach zakamuflowania za pomocą „żelaznych” majtek. Przyznaję się bez bicia, że wypróbowałam kilka, jeśli nie kilkadziesiąt, takich cudeniek. Ściskały mi talię, pośladki, uda. W niektórych można było tylko stać, w innych nawet chodzić i oddychać. Wnioski: drogie nie zawsze znaczy dobre. Nie zamawiaj przez internet, a przed kupnem przymierz i pooddychaj pięć minut - jak nie zemdlejesz, są takie jak należy.

Kilka rad okraszonych mym potem:

1. Przed zakupem popatrz na siebie w lustrze i zastanów się co jest dla Ciebie najbardziej problematyczne? Co chcesz ukryć?
2. Przymierzaj. Załóż, oddychaj. Czy faktycznie maskują? Czy pogłębiają wałeczki? Wrzynają się w ciało?
3. Zastanów się nad pośladkami. Seksowna pupa dla każdego znaczy coś innego, lecz jędrność, gładkość i krągłość to wspólny mianownik dla każdego gustu. Bielizna wyszczuplająca nie powinna dzielić pupy na x części.
4. Sprawdź czy nic się nie wylewa. Ja noszę ze sobą koszulkę nocną. Na przymierzaną bielizną zakładam koszulkę i patrzę jak się prezentuje. Osobiście wybieram majteczki z gorsetem. Największe wałeczki mam na brzuchu i plecach. Takie majteczki idealnie je tuszują i ujędrniają pupę. Nie bójcie się gorsetów. Genialnie podkreślają talię, podnoszą biust.

Nie noś wyraźnie widocznej bielizny. Wrzynające się majtki i wylewające się biodra sprawiają, że wygląda się w nich bardziej i więcej. Jeśli nie lubisz się ściskać, wybierz majteczki z szerokim pasem. Taki pas się nie wrzyna, dzięki czemu biodra się nie wylewają, a majteczki nie odznaczają. A co najlepsze szyte są z koronki więc są idealne na lato pod lekkie sukienki.

Biustonosz. Braffiterka. W Łodzi jest takie cudowne miejsce, gdzie panie pomogą, doradzą, a nasze cycuszki są szczęśliwe (bez nazwisk, ale zdradzę miejsce: Plac Wolności). Dobrze uwydatniony biust z szerokim obszyciem (nie wrzyna się w plecy i nie pogłębia na nich wałeczków) pogłębia naszą talię. Nasza sylwetka nabiera sexy kształtów i odwodzi wzrok od naszych niedoskonałości.

Założę się, że każda z was ma takie majteczki lub taki gorsecik. Pytanie. Nosisz je codziennie? Nie? Dlaczego? Bo nie są wygodne? To znak, że źle dobrałaś ową bieliznę. Powinnaś ją czuć, ale noszenie jej nie powinno być torturą.

Mam nadzieję, że większość z Was zna owe sztuczki i zasady doboru bielizny. Jeśli pomogłam swoimi radami, to super! Tak więc udanych zakupów, Moje Puszystości!