Kurs odchudzania
Uzdrawianie duszy i ciała

Europejski Dzień Walki z Otyłością

Dzień 22 maja jest obchodzony po raz drugi w Polsce jako Europejski Dzień Walki z Otyłością. Polska włączyła się do tej międzynarodowej inicjatywy w celu promowania zdrowego stylu życia. Dzień ten jest obchodzony, aby zwrócić uwagę na poważne dalekosiężne konsekwencje zdrowotne, jak również społeczno-ekonomiczne, które wynikają z nieprawidłowej wagi.

W niektórych miastach Polski zorganizowano spotkania edukacyjne z lekarzami i dietetykami, którzy mają udzielać odpowiedzi na pytania oraz informować o prawidłowym stylu życia chroniącym przed nadwagą i otyłością. W trakcie planowanych imprez można było obliczyć swoje BMI (wskaźnik masy ciała), bezpłatnie zbadać zawartość tkanki tłuszczowej, a gdzieniegdzie nawet stężenie dwutlenku węgla w organizmie, zasięgnąć informacji o najlepszej dla naszego zdrowia masie ciała, a nawet opracować wspólnie z lekarzem bądź dietetykiem plan dojścia do prawidłowej wagi. W niektórych miejscach odbyły się pokazy kulinarne i degustacje potraw (przygotowanych oczywiście w oparciu o zasady zdrowego odżywiania się.)

Badania wykazują, że obniżenie wagi ciała już o kilka kilogramów może zapobiec wystąpieniu poważnych chorób cywilizacyjnych, poprawić w znaczący sposób stan zdrowia oraz podnieść w konsekwencji jakość życia. Pozbycie się kilku zbędnych kilogramów zmniejsza ryzyko występowania cukrzycy typu II. Istotne jest przede wszystkim pozbycie się tłuszczu z okolicy brzucha, tzw. otyłości brzusznej, utrudnia ona bowiem walkę z cukrzycą oraz wskazuje w wielu przypadkach na niebezpiecznie podwyższony poziom cholesterolu.

Wszelkie inicjatywy służące wsparciu Polek i Polaków w podejmowaniu wysiłków w walce ze zbędnymi kilogramami i utrzymaniem prawidłowej wagi uważam oczywiście za pożyteczne. Profilaktyka w postaci propagowania zdrowego i zrównoważonego odżywiania się, a także aktywnego trybu życia jest bez wątpienia pożyteczna i zawsze na czasie. Jednakże jestem zdania, że nie mniej ważna jest też walka z piętnem społecznym, którego doświadczają osoby z nadwagą bądź otyłością. Przypisuje się im bowiem lenistwo, brak silnej woli, zdecydowania, konsekwencji, obżarstwo, niechęć do wysiłku fizycznego oraz inne przywary. Przegląd wpisów na różnych forach niepokoi ze względu na ilość używanych w stosunku do nich obraźliwych określeń. Świadczą one zresztą pośrednio, ale jednoznacznie o sfrustrowanych i rozczarowanych osobach, które próbują się w ten sposób dowartościować oraz pozbyć się swoich kompleksów. Trzeba zresztą przyznać, że w porównaniu z forami niemieckimi, które od jakiegoś czasu obserwuję, ilość inwektyw używanych przez polskich forumowiczów jest przerażająca. Pokolenie frustratów bez umiejętności efektywnej pracy nad sobą powiększa się nieustannie? Poza tym język polski dysponuje przecież mnogością środków stylistycznych, z których można do woli czerpać garściami, aby wyrazić w sposób precyzyjny swoje poglądy.

Odpowiedzi

Tak, ale przy okazji promują leki!

Można z wieloma sprawami się zgodzić. Ale nagonka na puszystych - czy otyłych (jak kto woli) - to uruchamianie machiny do kręcenia pieniędzy wpływających do kas koncernów farmakologicznych. Widziałam reklamy śpeku "na cholesterol"przy okazji tego Dnia, a mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że swego czasu nosząc rozmiar 36 miałam "złe wyniki cholesterolu", a teraz nosząc 44/46 - są one w normie. Twierdzę więc, że "przypisywanie cholesterolu" otyłym jest medialną papką, sianiem paniki. "Cholesterol" to nie jest problem tylko ludzi otyłych! A osoby szczupłe też nie są w 100% zdrowe!

Zdrowi to będziemy, jak przestaniemy -jako naród- pożerać rynek OTC... też tutaj generalizuję, ale tak pokazują badania...

Opublikowałam wczoraj materiał o tym Dniu - tam było pokazane... jakie środowisko za tym stoi. Dla mnie sprawa jest jasna - ale każdy ma prawo mieć swoją opinię. Uwierzyłabym w bezinteresowność, gdyby nie to, że przy okazji chcą coś sprzedać...konkretnie: śpek "na cholesterol".