Kurs odchudzania
Uzdrawianie duszy i ciała

Cukier a komórki rakowe

Dieta antyrakowa

Cukier krzepi? Naukowcy udowodnili, że nadmiar cukru nie tylko niszczy zęby, powoduje wypieranie pożytecznych bakterii jelitowych przez niebezpieczne grzyby, na przykład drożdżaki z rodzaju Candida, ale także uszkadza zdrowe komórki i doprowadza do powstawania groźnych chorób cywilizacyjnych: cukrzycy, choroby Alzheimera, chorób serca i układu krążenia oraz nowotworów, ponieważ komórki rakowe mają wielkie zapotrzebowanie na cukier. Decydujące znaczenie dla złośliwości komórki nowotworowej ma według najnowszych badań jej rodzaj metabolizmu, a nie jej rodzaj czy lokalizacja. Jak to rozumieć? Czy modyfikacja diety polegająca na znacznym ograniczeniu dostarczanych do organizmu cukrów i skrobi może rzeczywiście utrudnić rozprzestrzenianie się nowotworu, a nawet go „zagłodzić”?

Cukier a komórki rakowe

W zdrowej komórce energia powstaje ze spalania glukozy. Przemiana materii komórek rakowych bazuje na procesie fermentacji, fermentacji glukozy i wytwarzaniu z niej kwasu mlekowego. Kiedy zdrowa komórka zmieni swój metabolizm ze spalania glukozy na jej fermentację staje się agresywną komórką nowotworową, która jest znakomicie przygotowana do dalszego rozprzestrzeniania się: ”(…) produkując dużo kwasu mlekowego, komórka rakowa po prostu rozpuszcza swoje otoczenie i dzięki temu może praktycznie bez przeszkód torować sobie drogę przez zdrowe tkanki, zdobywając nowe terytorium. Takie zachowanie określa się jako inwazyjny wzrost komórek nowotworu złośliwego. Teraz rak może się rozprzestrzeniać w organizmie bez żadnych lokalnych ograniczeń”. W ten sposób doktor biologii Johannes F. Coy – specjalista od genetyki molekularnej i biochemii, współautor książki „Nowa dieta antyrakowa”, odkrywca metabolizmu genu TKT (genu transketolazopodobnego), który ma niebagatelne znaczenie dla wzrostu komórek nowotworowych, wyjaśnia przyczynę rozprzestrzeniania się raka. Ale co wspólnego z tym sugestywnym opisem ma spożywanie dużych ilości cukru? Otóż agresywne komórki rakowe mogą przeżyć tylko wtedy, kiedy dysponują dużą ilością cukru, który przekształcają w procesie fermentacji w energię. Co umożliwia im cukier? Doktor wyjaśnia: ”Na skutek fermentacji cukru komórki rakowe są w stanie:

  • za pomocą powstałego kwasu mlekowego zbudować tarczę obronną przeciwko atakom układu immunologicznego;
  • rosnąć niezależnie od zaopatrzenia w tlen;
  • za pomocą kwasu mlekowego rozpuszczać sąsiednie tkanki, rosnąć inwazyjnie i powodować przerzuty;
  • stać się oporne na formy leczenia, w których powstają wolne rodniki, na przykład na radioterapię i rozwinąć oporność na leczenie, zwykle prowadzące do śmierci komórki (chemioterapię)".

Przyjmowanie nadmiernych ilości cukru nie jest więc obojętne dla komórki, ponieważ cząsteczka cukru wchodzi w reakcję z cząsteczką białka komórki i powoduje jej uszkodzenie. Jedząc więc w dużych ilościach węglowodany i cukry sami sprowadzamy na siebie choroby.

Gdy ograniczymy natomiast komórkom rakowym dostęp do cukru, ich wzrost i rozmnażanie się zostają znacząco zahamowane. Brak glukozy oznacza dla nich, że nie mogą się przestawić na stałą fermentację i na produkcję kwasu mlekowego. Produkując duże ilości kwasu mlekowego komórka może bez problemów torować sobie drogę przez zdrowe tkanki. Zwalczanie komórek rakowych polega więc między innymi na niedopuszczeniu do produkcji kwasu mlekowego. W ten sposób możemy niejako je „zagłodzić” i wyzdrowieć.

Najbardziej niebezpieczne dla zdrowa jest spożywanie pokarmów obfitujących w te cukry, które powodują szybkie uwalnianie glukozy do krwi. Najbardziej groźne są pokarmy zawierające cukier gronowy (glukozę), ponieważ powodują szybki wzrost stężenia cukru we krwi i stanowią paliwo dla agresywnych komórek nowotworowych. Organizm odpowiada na to dużym uwalnianiem insuliny z trzustki, która ma za zadanie pomóc glukozie wnikać do komórek ciała. Jeżeli spożywamy duże ilości węglowodanów, to wzrasta stężenie cukru we krwi i nasza trzustka produkuje wciąż nową insulinę, żeby je obniżyć. Insulina nie rozpuszcza cząsteczek glukozy, tylko niejako „wciska” ją do komórek, które i tak są już przepełnione. Gdy magazyny w komórce są już pełne, przetwarza ona cukier w inną postać, znajomą dla wielu z nas – tłuszcz.

Ograniczenie ilości i zawartości cukru oraz skrobi w spożywanym pożywieniu ma decydujące znaczenie dla odciążenia trzustki, która wytwarza insulinę. Nowe żywienie przeciwnowotworowe opiera się na dużej ilości białka, oleju/tłuszczu, błonnika oraz niewielkiej ilości węglowodanów. Przyswajanie węglowodanów należy ograniczyć do maksymalnie 1 g na kilogram masy ciała dziennie, ponieważ po jedzeniu nie może dochodzić do dużego wzrostu stężenia cukru we krwi. Ważne znaczenie w żywieniu przeciwnowotworowym ma także delikatne odkwaszanie organizmu. Doktor Johannes F. Coy przekonuje, że żywienie przeciwnowotworowe nadaje się również znakomicie do profilaktyki cukrzycy, że cukrzyca nie jest nieodwracalna, a ograniczenie ilości cukru i skrobi ma decydujące znaczenie dla odciążenia trzustki.

Zalecane

Doktor Johannes F. Coy zaleca spożywanie następujących produktów pomocnych w profilaktyce i zapobieganiu rozprzestrzeniania się komórek rakowych: "Kapusta, brokuły i inne warzywa z rodziny kapustowatych są pełne aktywnych substancji przeciwnowotworowych, takich jak glukozynolany – związki siarki, uwalniane na skutek uszkodzenia ściany komórkowej tych roślin. Te wtórne substancje roślinne są w stanie chronić komórki organizmu przed uszkodzeniem przez substancje rakotwórcze i utrudniać rozwój nowotworów. (…) Już 3-4 porcje brokułów w tygodniu mogą wyraźnie ograniczyć rozwój raka piersi lub pęcherza moczowego. (…) Czosnek i cebula nadają wielu potrawom apetyczny smak i są przy tym bardzo skutecznym środkiem przeciwnowotworowym – bez żadnych działań ubocznych. Ich cenne składniki zbudowane są najczęściej z głęboko aromatycznych związków siarki, na przykład allicyny."

Działanie przeciwnowotworowe posiadają także owoce jagodowe: czarne jagody, czarne porzeczki, jeżyny, maliny. Zawierają one duże ilości polifenoli, które przyśpieszają zaprogramowaną samobójczą śmierć komórki rakowej i mają silne właściwości antyoksydacyjne (wykazujące zdolność neutralizowania wolnych rodników).

Według doktora Johannesa F. Coya chorzy na raka powinni spożywać przede wszystkim te produkty spożywcze, które wcale albo prawie wcale nie powodują wzrosty stężenia cukru we krwi, ponieważ ograniczając z przyjmowanym pokarmem ilość glukozy mogą doprowadzić do „zagłodzenia” komórek rakowych. Jako trzon ich diety zaleca więc spożywanie warzyw, sałaty, orzechów, mięs i ryb. Przypomina również o dobroczynnym wpływie zielonej herbaty: „Właściwie nie można już sobie wyobrazić profilaktyki raka bez zielonej herbaty. Już trzy filiżanki zielonej herbaty dziennie hamują wzrost raka – jednak katechiny są uwalniane w sposób optymalny tylko wtedy, gdy zaparza się ją 8 do 10 minut.”

Wskazane jest spożywanie produktów żywnościowych o niskim indeksie glikemicznym (55 lub mniej) z tego powodu, że powodują one powolny i stosunkowo niewielki wzrost poziomu cukru, a z tym bezpośrednio jest związany niewielki wyrzut insuliny. Zalecane są grejpfruty (25), wiśnie (25), morele świeże (15), śliwki (30), soczewica zielona gotowana (30), fasola biała gotowana (33), cebula (15), czosnek (15), soja (14), jogurt czysty bez cukru (15), sok pomidorowy bez cukru (38). Możemy się skusić na kawałek czarnej czekolady, która ma niski IG (22) i należy obok malin i mąki z pestek winogron do najbardziej wydajnych źródeł proantocyjanidyny – flawonoidu chroniącego komórkę przed powstawaniem mutacji. Miód charakteryzuje się natomiast wysokim IG (87).

Zabronione

Zabronione są więc pokarmy, które powodują szybkie uwalnianie się glukozy we krwi, jak na przykład suszone owoce składające się prawie wyłącznie z glukozy. Istotne jest również ograniczenie spożywania węglowodanów, które ulegają przetworzeniu w glukozę. Doktor Johannes F. Coy wypunktował w swojej książce czerwone produkty spożywcze, których należy unikać. Należą do nich między innymi: bananowe chipsy, banany, winogrona, śliwki suszone, morele suszone, rodzynki, chleb biały, chleb tostowy biały, bagietki, puree ziemniaczane, herbatniki, słone paluszki, ryż preparowany, prażona kukurydza.

Gdy porówna się zakazane potrawy wymienione przez doktora Johannesa z tymi, które mają wysoki indeks glikemiczny okaże się, że się one pokrywają. Produkty o tzw. wysokim indeksie glikemicznym (IG 70 lub więcej) powinny być całkowicie wykreślone z naszego jadłospisu bądź spożywane rzadko i do tego w małych ilościach. Zabronione są zatem chipsy (90), chleb biały (95), pieczywo francuskie (95), chleb pszenny (85), ziemniaki puree (90).

Słowo przestrogi

Wszelkiego rodzaju przetwarzanie produktów żywnościowych (gotowanie, smażenie, pieczenie) podwyższa z reguły ich IG: świeże brzoskwinie mają niski indeks glikemiczny (29), zaś brzoskwinie z puszki w słodkim syropie już 59; surowa marchewka ma niski IG (30), natomiast po ugotowaniu jej IG wzrasta nawet do 85; suszone daktyle mają bardzo wysoki IG (103). Ponadto stopień dojrzałości owoców wpływa na IG: banany mają IG 52, ale gdy są bardzo dojrzałe ich indeks wzrasta i wynosi już 72. Warto zatem pamiętać, że indeks glikemiczny produktów żywnościowych spożywanych w ich naturalnej postaci jest znacznie niższy niż gotowanych lub przetworzonych w inny sposób. Nie da się ukryć, że najlepsze jest spożywanie produktów jak najmniej przetworzonych.

Warto zatem dysponując wiedzą o powstawaniu i rozroście komórek rakowych zastanowić się przez chwilę nad ilością spożywanego cukru i węglowodanów oraz pomyśleć o takiej modyfikacji sposobu odżywiania, aby pozytywnie wpłynąć na własne zdrowie, poprawić jakość życia, a także uniknąć groźnych chorób cywilizacyjnych.